Sport.pl

Adam Waczyński z Trefla Sopot: Włączymy się do walki o medale

W czwartek koszykarze Trefla Sopot doznali sensacyjnej porażki z Kotwicą Kołobrzeg 59:64. W spotkaniu bardzo słabo zaprezentował się Adam Waczyński, który zdobył zaledwie sześć punktów
Waczyński sam przyznaje, że zagrał fatalne zawody. W czasie całego meczu zdołał oddać tylko sześć rzutów. - Podczas meczu nie miałem zbyt dużo otwartych pozycji, muszę ja sobie sam kreować. Jak będę bardziej aktywny to oddam więcej rzutów, a co za tym idzie będę zdobywał więcej punktów i pomagał drużynie w trudnych momentach - mówi Waczyński w wywiadzie udzielonym portalowi nicesport.pl. Oprócz Waczyńskiego w spotkaniu z Kotwicą zawiedli również inni zawodnicy. Przede wszystkim Filip Dylewicz, który nie zdobył ani jednego punktu. - Oprócz Johna Turka nikt nie może zaliczyć tego spotkania do udanych. Naszym największym minusem była skuteczność, która szwankowała u każdego. Każdy na pewno robił wszystko, by te zawody wygrać. Niestety, nie udało się - przyznaje smutno Waczyński.



Szansę na rehabilitację sopocianie będą mieli w niedzielę. W Ergo Arenie zmierzą się z PBG Basket Poznań. Choć rywale są znacznie niżej notowani, to jednak Trefla czeka trudne zadanie. - Przede wszystkim musimy powstrzymać trio Micić-Kulig-Comagić. To trzech kluczowych graczy. Najważniejszy z nich to Micić, ponieważ to on kreuje kolegów. Jednak należy pamiętać, że wszyscy trzej doskonale grają w sytuacjach 1 na 1. Musimy mieć się na baczności - ocenia Waczyński. Według koszykarza z Sopotu drużynę Trefla stać w tym sezonie na włączenie się do walki nawet o złoty medal TBL. - Musimy grać bardziej zbilansowaną i drużynową koszykówkę. Będziemy wtedy na dobrej drodze, by przynajmniej sięgnąć po medal Mistrzostw Polski.

Pełną treść wywiadu z Adamem Waczyńskim znajdziesz TUTAJ

Więcej o: