W trzecim meczu finału Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia padnie rekord frekwencji?

We wtorek trzeci mecz finału Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia. Wszystko wskazuje na to, że znów padnie rekord frekwencji.
W finale gra się do czterech zwycięstw, po dwóch meczach w Gdyni Prokom prowadzi 2:0. W obu spotkaniach mistrzowie Polski byli dużo lepsi i coraz mniej kibiców wierzy, że w finale będą jeszcze emocje. Ale Trefl dostał dar od losu, a konkretnie aż sześć dni przerwy między meczami nr 2 i 3. To z powodu festiwalu TOPtrendy, który w weekend odbywał się w Ergo Arenie. Sopocianie mieli wykorzystać ten czas nie tylko na regenerację, ale przede wszystkim na szukanie pomysłów na zatrzymanie Jerela Blassingame'a i jego kolegów, którzy są w świetnej formie.

Co ciekawe, choć finał jest na razie jednostronny, derby Trójmiasta w walce o złoto to kolejna szansa na rekord frekwencji na meczu ligowym rozgrywanym w hali w Polsce. Już w 2010 r. to właśnie podczas meczu Trefla z Prokomem w Ergo Arenie na trybunach zasiadło 10015 widzów. Ale to już historia. W tym sezonie, także w Ergo Arenie, mecz, który decydował o pierwszym miejscu przed play-off, obejrzało 10152 kibiców. I to jest nowy rekord. Czy przetrwa?

Czy Trefl podniesie się jeszcze w finale? Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? »


- Do poniedziałku do wieczora sprzedaliśmy ok. 8,5 tys. wejściówek. A jesteśmy gotowi pomieścić ponad 11 tys. widzów - mówi wiceprezes Trefla Marcin Kicior.

Bilety, w kasach Ergo Areny, można nabywać jeszcze we wtorek - od godz. 12 do rozpoczęcia meczu.

Początek spotkania o godz. 18.30. Relacja na Trojmiasto.sport.pl, transmisja w TVP Sport.