Sport.pl

Koniec ery Karlisa Muiznieksa w Sopocie. Mistrz NBA Żan Tabak oficjalnie w Treflu

Odniesienie największego sukcesu w historii pracy z Treflem Sopot nie uratowało posady trenera Karlisa Muiznieksa. Z Łotyszem nie przedłużono umowy, a w jego miejsce zatrudniono byłego mistrza NBA Żana Tabaka
Chorwat, który ma za sobą 247 meczów (70 w pierwszej piątce) w najlepszej lidze świata (w latach 1994-1998 i 1999-2001), a podczas pierwszego swojego sezonu w USA zdobył mistrzowski pierścień z Houston Rockets, dzisiaj podpisze umowę z Treflem. W Sopocie decydują się na dość ryzykowny krok, bowiem Tabak jako pierwszy trener pracował raptem rok. W minionych rozgrywkach prowadził on na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy zespół CB Sant Josep Girona, z którym zajął 12. miejsce. Wcześniej był asystentem w takich klubach jak Real Madryt czy Cajasol Sewilla.

W Treflu liczą na to, że 42-letni Chorwat skorzysta z formy promocji jaką mu udostępniają. W końcu poprowadzi on wicemistrza Polski, a sopocianie w nadchodzącym sezonie zagrają nie tylko na krajowym podwórku, ale również w EuroCup (drugim co do rangi europejskim pucharze).

Trefl zmienia trenera po największym sukcesie w "nowej" historii klubu (po przenosinach Asseco Prokom do Gdyni i powstaniu w 2009 roku Trefla Sopot). Poprzednie rozgrywki żółto-czarni zakończyli na drugim miejscu, ulegając w finale gdynianom 3:4. Do takiego wyniku poprowadził Trefla Muiznieks. Łotysz, od pierwszych dni pracy z sopockim klubem, grał o najwyższe pozycje w Tauron Basket Lidze. Dwa pierwsze sezony zakończył na 4. miejscu. W minionych rozgrywkach zdobył wicemistrzostwo. Podobno chęć dalszej współpracy istniała z obu stron. W Sopocie obawiano się jednak, że Łotysz nie znajdzie nowego pomysłu na zespół. Zresztą pomimo sukcesów można było mu zarzucić nie do końca poprawne prowadzenie zespołu. Wśród swoich zawodników miał faworytów i często nie potrafił odpowiednio zareagować na niekorzystny przebieg boiskowych zdarzeń.

- Może i trener miał liderów, którym ufał bezgranicznie i dawał im więcej czasu na grę. Może i czasami zawodził w końcówkach, ale sądzę, że to my, zawodnicy nie byliśmy w stanie pomóc mu w odpowiedni sposób - uważa lider Trefla z poprzedniego sezonu Łukasz Koszarek, który jeszcze nie zdecydował, gdzie zagra w kolejnych rozgrywkach.

Muiznieks wykazał się jednak zdolnością gry wąskim składem, który przy możliwościach finansowych sopockiej drużyny po prostu nie mógł być większy. Teraz, gdy Trefl zagra w europejskich pucharach, koniecznym będzie gra szersza kadrą. Niemal cała meczowa dwunastka będzie musiała być zdolna do gry na najwyższym poziomie. W sopockim klubie już szykują pod to grunt. Do Polpharmy Starogard Gdański odeszło dwóch młodych koszykarzy: Wojciech Fraś i Daniel Szymkiewicz. Pożegnano się również z Marcinem Stefańskim i Łukaszem Wiśniewskim. Ważne kontrakty z Treflem mają Adam Waczyński i Filip Dylewicz. Dzisiaj mamy poznać kolejnych koszykarzy, którzy w sezonie 2012/2013 zagrają w żółto-czarnych barwach.