Sport.pl

Łukasz Koszarek z Trefla Sopot nowym kapitanem reprezentacji Polski koszykarzy

Łukasz Koszarek w towarzyskim meczu z Chinami zadebiutował jako kapitan koszykarskiej reprezentacji Polski. Pierwszy mecz z opaską kapitańską nie był jednak dla Koszarka szczęśliwy. Polacy przegrali z Chińczykami 72:73. Koszykarz Trefla Sopot przyznaje jednak, że zwycięstwa to tylko kwestia czasu.
Biało-czerwoni spotkaniami z Chinami i turniejem Sopot Basket Cup, który odbędzie się na początku sierpnia w Ergo Arenie przygotowują się do meczów eliminacyjnych do mistrzostw Europy. W pierwszym sprawdzianie biało-czerwoni co prawda minimalnie ulegli Chińczykom, jednak Koszarek nie może mieć sobie nic do zarzucenia. Może poza ostatnią akcją, kiedy stracił piłkę, przez co Polacy stracili szansę na zwycięstwo. - Najważniejsze było to, że zagraliśmy w Polsce i dlatego było widać energię na początku meczu. Później zabrakło nam sił, ale to efekt ciężkich treningów. Szkoda, że przegraliśmy, bo musimy budować w sobie mentalność zwycięzców, ale mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie lepiej - mówił po meczu Koszarek.

Dla rozgrywającego Trefla mecz z Chińczykami był szczególny. Koszarek po raz pierwszy w karierze zagrał jako kapitan reprezentacji Polski. Opaską kapitańską przejął po Piotrze Szczotce z Asseco Prokom Gdynia. Jak czuł się w tej roli? - Dziękuje trenerowi, który podjął tę decyzję i obdarzył mnie ogromnym zaufaniem. To bardzo odpowiedzialna rola. Wraz z grupą starszych graczy, mam tu na myśli Macieja Lampe, Marcina Gortata i Roberta Skibniewskiego, postaram się wprowadzić młodszych zawodników do zespołu i sprawić, aby każdy z nich czuł się w nim komfortowo - podkreślił Koszarek.

Koszarek sprawdził się w nowej roli? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: