Sport.pl

W środę mecz o koszykarski Superpuchar. Czego możemy wymagać od nowych zawodników Trefla Sopot?

Trzech koszykarzy z podstawowego składu z poprzedniego sezonu pozostało w drużynie wicemistrza Polski Trefla Sopot. W debiucie, w starciu o Superpuchar Polski z Asseco Prokom Gdynia (środa, godz. 18, Hala Gdynia) nowych zawodników żółto-czarnych czeka trudne zadanie. Trzeba będzie wypełnić dziurę po stracie dwóch ważnych, o ile nie najważniejszych ogniw srebrnej drużyny - Łukasza Koszarka i Johna Turka.
Koszarek podczas meczów Tauron Basket Ligi spędzał na boisku średnio 33 min. Był mózgiem Trefla. Nadawał akcjom tempo, sam chętnie zdobywał punkty (średnio 15,5). Po zakończeniu minionych rozgrywek Trefl zaoferował mu przedłużenie umowy jednak Koszarek wybrał Prokom. I to właśnie on w pierwszym oficjalnym meczu sezonu 2012/2013 o Superpuchar Polski przetestuje jeden z nowych nabytków żółto-czarnych Franka Turnera. Amerykanin to zupełnie inny typ gracza niż reprezentant Polski. Niektórym bardziej przypomina innego rozgrywającego mistrzów Polski Jerela Blassingame'a z czasów, kiedy zaczynał on przygodę z polską ligą. Tak więc wiadomym jest, że Trefl prezentować będzie inny styl gry niż w rozgrywkach 2011/2012. Turner przyszedł do Sopot z zespołu mistrza ligi holenderskiej Eiffel Towers Den Bosch. Najpierw zapowiadano, że będzie on drugim rozgrywającym. Po sparingach można stwierdzić, iż Turner ma ochotę zostać jedną z głównych postaci sopockiej drużyny. Ważnym jest, aby trener Żan Tabak potrafił utrzymać tego koszykarza w ryzach taktyki, którą nakreślił drużynie. Inaczej Amerykanin może zaprezentować nam nieco ulicznej koszykówki.

Jedną z głównych postaci powinien być Przemysław Zamojski. Do żółto-czarnych przeszedł z drużyny lokalnego rywala Prokomu. Zawodnik związany jest z Trójmiastem od 2006 roku, tak więc można nazwać go "koszykarskim dzieckiem" prezesa Trefla Kazimierza Wierzbickiego. Zamojski ma zadatki, aby być jednym z najlepszych Polaków w TBL. Jego problemem są jednak kontuzje których w wieku niespełna 26 lat odniósł już sporą ilość. W Treflu będzie podstawowym rzucającym obrońcą, a to może wiązać się ze średnią ok. 30 min. spędzonych na parkiecie w każdym z meczów. Dla Zamojskiego byłby to rekord kariery. W poprzednich rozgrywkach TBL grał średnio 23 min. i zdobywał niemal 10 pkt. Zamojski posiada dobra motorykę, rzut z półdystansu jak i z dystansu, z powodzeniem potrafi wejść także pod kosz. Czego mu więc brakuje, aby stać się dominującą postacią TBL? Życzmy mu zdrowia.

Partnerem Zamojskiego na pozycji rzucającego obrońcy jest młody, zdolny Michał Michalak. 2 listopada skończy 19 lat. W 2010 roku zdobywał wicemistrzostwo świata do lat 17. Dla Michalaka nadchodzący sezon będzie testem gry na wysokim poziomie. Jego dotychczasowe kluby AZS Politechnika Warszawska oraz ŁKS Łódź było dobre na przetarcie z zawodową koszykówką. Teraz czas na najwyższy polski poziom. Trzeba więc pamiętać, że Michalakowi należy wybaczać błędy, gdyż już za rok czy dwa lata może on stać się koszykarzem co najmniej rangi Adama Waczyńskiego i Zamojskiego. Szkoda, że musi się obecnie marnować w roli zmiennika Turnera.

Trefl pozyskał jeszcze dwóch Polaków - Piotra Dąbrowskiego oraz Mateusza Jarmakowicza. Obaj to skrzydłowi - pierwszy niski, drugi silny. Dąbrowski będzie zmiennikiem dla Waczyńskiego. W ataku jego jedynym atutem są rzuty za trzy punkty. Silne strony Dąbrowskiego to defensywa i waleczność. I tego powinniśmy od niego wymagać. Nieco zdubluje się z Marcinem Stefańskim więc pozostaje mieć nadzieję, że obaj nie będą równocześnie przebywać na parkiecie. Rolę Jarmakowicza ciężko określić. Obecnie stanowi zaplecze dla jedynego centra Sime Spralji. Chorwat ma za zadanie zastąpić Turka. W sparingach nie błyszczał, dobrze spełniał się w roli człowieka od stawiania zasłon dla Turnera. Poza tym może poprzepychać się pod koszem i... pozostaje marzyć, że podczas oficjalnych spotkań da z siebie więcej. Jak na jedynego centra, to trochę mało. W Sopocie zapowiadają, że przed rozgrywkami EuroCup, które startują w listopadzie, zespół wzmocnią jeszcze rozgrywający i środkowy.

Wcześniej trzeba jednak powalczyć o Superpuchar Polski i rozpocząć ligę. Relacja z tego pierwszego starcia na Trojmiasto.sport.pl.

Trefl jest mocniejszy czy słabszy niż w zeszłym sezonie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: