Sport.pl

W środę mecz o Superpuchar. Debiut trenera Trefla Sopot Żana Tabaka

W meczu o koszykarski Superpuchar Polski (środa, godz. 18, Hala Gdynia) na ławce trenerskiej polskiego klubu zadebiutuje dwóch szkoleniowców. Jednym z nich będzie prowadzący Trefl Sopot Chorwat Żan Tabak.
Chorwat wchodzi właśnie w swój drugi sezon pracy jako pierwszy trener. Przed podpisaniem umowy z Treflem przez rok prowadził na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy Sant Josep Girona. Tuż po podpisaniu umowy z Tabakiem wydawało się, że wicemistrzowie Polski mocno ryzykują. Trener z tak małym doświadczeniem ma bowiem powtórzyć wyczyn z minionego sezonu i awansować do finałów Tauron Basket Ligi. Do tego poprowadzić zespół w rozgrywkach EuroCup oraz wreszcie utrzeć nosa lokalnemu rywalowi Asseco Prokom Gdynia. Zadania dość trudne do wykonania, o czym przekonał się poprzedni szkoleniowiec Karlis Muiznieks. Łotysz podczas trzech lat pracy w Sopocie dopiero w finale TBL 2012 wygrał po raz pierwszy mecz z mistrzem Polski. Mało tego, dokonał tego trzy razy, ale i tak musiał zadowolić się srebrem. W klubie nie zdecydowali się jednak za wszelką cenę pozostawić go na kolejny rok pracy. Wybrano kierunek zmian. Co ma zapewnić Tabak? Przede wszystkim stabilną, ciekawą, poukładaną obronę. Ma on także mieć większy wpływ na koszykarzy niż jego poprzednik. O relacjach na linii trener-zawodnicy pozytywnie wypowiadają się sami zainteresowani. Lider Trefla Filip Dylewicz żałuje, że wcześniej nie trafił na takiego szkoleniowca. Tabak podobno emanuje spokojem, cierpliwie tłumacząc zawodnikom na czym polega jego myśl trenerska. Lubi, aby założenia taktyczne były wypełniane w 100 proc.

Tabak, który szlify koszykarskie zdobywał m.in. w NBA, grając u boku takich zawodników jak Hakeem Olajuwon, Clyde Drexler czy Reggie Miller, ma do wykonania najtrudniejsze zadanie w dotychczasowej karierze trenerskiej. Sopockim kibicom może przypaść do gustu już w środę. Jeżeli Trefl zdobędzie Superpuchar w Hali Gdynia (relacja na Trojmiasto.sport.pl) wówczas z miejsca może stać się ich ulubieńcem.

Pojawiając się na ławce trenerskiej podczas starcia o Superpuchar pobije on już jeden rekord TBL. W historii polskiej ligi nie było wyższego trenera niż Tabak, który mierzy 213 cm.

Czy Tabak to odpowiedni człowiek, na odpowiednim miejscu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: