Sport.pl

Skrzydłowy Trefla Sopot Adam Waczyński: Ogarnąłem się

Najlepszym koszykarzem meczu o Superpuchar Polski był Adam Waczyński. Żaden z zawodników przebywających na parkiecie nie grał tak pewnie jak reprezentant Polski. Chociaż jak twierdzi on sam: - Odstawałem od taktyki trenera Tabaka i wiele muszę nadrobić.
Waczyński do drużyny Żana Tabaka dołączył stosunkowo niedawno. Wcześniej, razem z reprezentacją Polski, wywalczył awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy. W środę po jego grze w ataku widać było, że podczas letniej przerwy nie odpoczywał, tylko ostro trenował z kadrą. Trafił 3 z 4 rzutów za dwa punkty, 1/2 za trzy i 9/12 z linii rzutów wolnych. Był najskuteczniejszym koszykarzem swojej drużyny, która wywalczyła puchar. Pomimo tego nie do końca był zadowolony z siebie i postawy reszty drużyny.

- Na pewno już na starcie oczekiwania były większe i mam nadzieję, że w przyszłości zagramy bardziej intensywnie i agresywnie. Na to stawia trener. W pierwszej połowie graliśmy słabo, ale po zmianie stron było znacznie lepiej. Od początku meczu staraliśmy się prezentować agresywnie w obronie. W drugiej połowie zaczęło to przynosić oczekiwany efekt. Gdynianie byli podmęczeni, a my wykorzystaliśmy swoje szanse. Jesteśmy typowo defensywną drużyną i tego się trzymamy - uważa Waczyński.

Treflowi udało się zatrzymać Prokom, w jego hali, na 69 pkt. Taki wyczyn nie zdarza się często. Wydawało się więc, że trener Tabak powinien nie mieć zastrzeżeń co do defensywy. Nic bardziej mylnego.

- Trener nie powiedział wprost, że jest niezadowolony. Po prostu na treningach graliśmy w defensywie zupełnie inne rzeczy, niż te, które robiłem, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej nieco się ogarnąłem i było całkiem nieźle. Zawsze miałem problem z obroną i mam nadzieję, że u trenera Tabaka to nadrobię. Na formę Prokomu nie ma co teraz patrzeć, bo podczas sezonu będzie ona zupełnie inna - kończy Waczyński.

Waczyński poprowadzi Trefl do tytułu mistrzowskiego? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Więcej o: