Sport.pl

Trefl Sopot zdeklasował Start Gdynia. Różnica klas [DUŻO ZDJĘĆ]

Pierwszą setkę w sezonie mają już za sobą koszykarze Trefla Sopot. Wicemistrzowie Polski w derbach Trójmiasta rozbili Start Gdynia 104:74.
Trefl dostał w 2. kolejce kolejną szansę na zgrywanie się podczas meczów o stawkę. Na inaugurację sezonu wicemistrzowie Polski zagrali ze słabą Polpharmą Starogard Gdański. W sobotę przyszło się im mierzyć z beniaminkiem TBL Startem. W tygodniu przerzedzającym spotkanie gdynianie doznali zarówno osłabienia jak i wzmocnienia. Więzadła w kolanie zerwał bowiem Aleksander Krauze, za to strefę podkoszową wzmocnił Robert Rothbart.

Wicemistrzowie Polski w grze ofensywnej wyglądali lepiej niż przed tygodniem, a to spowodowało, że mecz od samego początku miał jednego lidera. W drużynę wkomponował się już Frank Turner, który korzystając z miejsca, jakie robili mu koledzy, często gościł pod koszem rywala. Do przerwy trafił wszystkie siedem rzutów za dwa (w całym meczu 8/8). Do tego dołożył pięć asyst (sześć w meczu). Zresztą cały Trefl grał na świetnej skuteczności rzutów za dwa - 13/18 w pierwszej połowie i 27/37 w całym spotkaniu. Sopocianie mogli przećwiczyć praktycznie każdy wariant ofensywny. Jak trzeba było zagrać pod kosz, to właśnie to robili. Turner zgrywał się z Mateuszem Jarmakowiczem, zobaczyliśmy również próbkę dwójkowych akcji wysokich, czyli Marcina Stefańskiego i Sime Spralji. Ten drugi odnalazł się również na obwodzie, gdzie w pierwszej kwarcie rządził Adam Waczyński. Od drugiej jego rolę przejął Przemysław Zamojski.

Start, na tle Trefla, zaprezentował się pozytywnie jedynie w drugiej kwarcie. Wówczas problemy defensywie gospodarzy sprawiał Rothbart. U podkoszowego gdynian widać było euroligowe doświadczenie. Musiało minąć trochę czasu zanim trener Żan Tabak znalazł sposób na Rothbarta. Wtedy jednak najlepszy fragment meczu rozgrywał Michał Jankowski, który w pierwszej połowie ani razu nie usiadł na ławce rezerwowych. Jego siedem punktów w drugiej kwarcie sprawiło, że Trefl przestał uciekać rywalom. To rozwścieczyło Tabaka, który nie mógł patrzeć na defensywę swojego zespołu.

Po zmianie stron Trefl wzmocnił obronę w taki sposób, że nawet mierzący zaledwie 172 cm Maurice Acker zaliczył blok. Po piątej trójce Zamojskiego w 28 minucie Trefl prowadził już 77:52 i pozostało jedno pytanie. Czy gospodarze zdobędą 100 punktów?

Po dwóch meczach ze słabszymi drużynami za tydzień Trefl przejdzie trudniejszy sprawdzian. Zagra na wyjeździe z AZS Koszalin. A tam, w 2. kolejce, przegrało Asseco Prokom Gdynia. Start natomiast podejmie Polpharmę.

Trefl Sopot - Start Gdynia 104:74.

Kwarty: 32:22, 25:20, 25:12, 22:20.

Trefl: Turner 18, Spralja 14 (2), Dylewicz 13 (1), Waczyński 11 (3), Dąbrowski 4 oraz Zamojski 18 (5), Acker 16 (1), Stefański 4, Michalak 4, Jarmakowicz 2, Brambly 0, Lebiedziński 0.

Start: Jankowski 23 (5), Kowalczyk 7 (1), Pełka 6, Wojdyła 4, Malczyk 0 oraz Rothbart 14, Mordzak 6, Kucharek 5 (1), Mokros 5, Andrzejewski 4.

Więcej o: