Sport.pl

Kto z Trefla Sopot zatrzyma lidera Stelmetu Zielona Góra Quintona Hosleya?

W sobotę na boisku w Zielonej Górze zmierzą się Stelmet i Trefl Sopot, czyli drużyny, który w tym sezonie chcą zdetronizować Asseco Prokom Gdynia. Żółto-czarni, aby marzyć o zwycięstwie, muszą wymyślić sposób na zatrzymanie gwiazdy rywala Quintona Hosleya. Jego głównymi rywalami w sobotnim starciu powinny być Adam Waczyński i Przemysław Zamojski. Początek spotkania o godz. 17.30. Relacja na Trojmiasto.sport.pl
Hosley porównywany jest do okrzykniętego mianem najlepszego obcokrajowca w historii polskiej lig Qyntela Woodsa. Tego drugiego bardzo dobrze zna koszykarz Trefla Przemysław Zamojski. Razem z Amerykaninem występował on w barwach Asseco Prokom Gdynia.

- Sporo ćwiczyłem z Woodsem na treningach więc doświadczenia w grze przeciwko graczowi tak wielkiej klasy mi nie brakuje. Ale ze względu, że Hosley gra na pozycji nr 3, to raczej Adam Waczyński będzie miał z nim więcej do czynienia. Chociaż nie można wykluczyć, że trener mnie zleci zadanie powstrzymania Amerykanina - uważa Zamojski.

W obecnym sezonie Hosley zagrał cztery mecze w barwach Stelmetu. Jego średnie to: 33 min, 20,5 pkt, 6 zbiórek i 3,8 asysty.

- Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby go powstrzymać. Stelmet to jednak nie tylko Hosley, ale także inny zawodnicy. Będziemy musieli grać dobrą obronę zespołową, bo na tym będzie polegało bronienie m.in. Hosleya - uważa Waczyński. - Wiadomo, Stelmet ma większy budżet niż my, personalnie także wygląda na to, że nasi najbliżsi przeciwnicy są lepsi. Dlatego musimy gryźć parkiet, aby wygrać. Indywidualności jak Walter Hodge czy Hosley plus Polacy typu Kamil Chanas i Marcin Sroka, to nie są anonimowe postacie. Z drugiej strony Asseco z nimi wygrało, także i my się o to postaramy - dodaje.

W minionej kolejce koszykarze z Zielonej Góry przegrali w Gdyni 70:73. Natomiast Trefl rozgromił w Ergo Arenie Kotwicę Kołobrzeg 118:69.

- Łatwe zwycięstwo z jednej strony cieszy, z drugiej strony nie możemy się rozluźnić, bo przed nami dwa ważne mecze w lidze, a później zaczynamy EuroCup. Trzeba więc być skupionym. Ze Stelmetem musimy ograniczyć Hodgea i Hosleya. Jeśli jednak wypełnimy założenia trenera, to wszystko powinno być dobrze - twierdzi Zamojski.

Więcej o: