Sport.pl

Trefl Sopot przegrał na inaugurację Eurocup z Galatasaray Stambuł 65:94

Faworyt Eurocup Galatasaray Stambuł tylko w drugiej kwarcie meczu z Treflem Sopot musiał się martwić o korzystny dla siebie wynik. Wicemistrzowie Polski na inaugurację rozgrywek nie sprostali naszpikowanej gwiazdami europejskiej koszykówki drużynie z Turcji i przegrali 65:94.
Lekka debiutancka trema dopadła sopocian na starcie meczu. W ataku wicemistrzowie Polski grali praktycznie bez ruchu, w defensywie było podobnie. Rozgrywającego Trefla Franka Turnera unicestwił obrońca Galatasaray Jamont Gordon, Przemysław Zamojski rozpaczliwie szukał miejsca do oddania rzutu za trzy punkty, a Piotr Dąbrowski nie potrafił zatrzymać Davida Hawkinsa. Defensywa sopocian była bezradna także wobec mającego 213 cm Boniface'a N'Donga. W połowie pierwszej kwarty gospodarze przegrywali 0:13. Fatalną serię Trefla przerwał celnym rzutem za trzy punkty Filip Dylewicz (trafił cztery trójki w pierwszej połowie). Obraz gry zmienił się jednak dzięki roszadom, jakie przeprowadził trener Żan Tabak. Zdjął z boiska Dąbrowskiego i Kurta Looby'ego, a wpuścił Adama Waczyńskiego i Sime Spralję. Trefl zaczął grać żwawiej, ale przede wszystkim włączył tryb walki. I w drugiej kwarcie przyniosło to oczekiwany efekt. Bez respektu dla gwiazd europejskiej koszykówki grał Michał Michalak. Zdobył w tej części gry 9 pkt, dwukrotnie trafiając za trzy. Świetnie krył również Henry'ego Domercanta. Jeden z lepszych koszykarzy grających na europejskich parkietach powrócił na boisko po wyleczeniu urazu. Jak się jednak okazało, wcale tak do końca nie było. Na boisku spędził niecałe 6 minut i opuścił je z grymasem bólu na twarzy. Do gry już nie powrócił. A Trefl walczył o sprawienie sensacji. Kolejnym bodźcem dla sopocian była waleczna postawa Marcina Stefańskiego. Uaktywnił się również Turner, Looby zablokował N'Donga, a po trójce Dylewicza w 19. min było już tylko 36:41. Niestety, na tym skończyły się popisy gospodarzy. Galatasaray miało po prostu zbyt wiele ofensywnych opcji, których obrona sopocian nie mogła zatrzymać. Seryjnie zaczęli trafiać Gordon oraz Cenk Akyol i w drugiej połowie przewaga gości szybko urosła do granicy 20 pkt. Galatasaray zdominowało koszykarzy Trefla fizycznie, a ci z minuty na minutę wyraźnie opadali z sił. Zespół z Turcji grał za to w równomiernym tempie, więc po zmianie stron jego zwycięstwo ani na chwilę nie było zagrożone.

Trefl Sopot - Galatasaray Stambuł 65:94

Kwarty: 8:23, 28:24, 15:21, 14:26.

Trefl: Dylewicz 14 (4), Turner 7, Looby 6, Zamojski 2, Dąbrowski 0 oraz Waczyński 13 (1), Michalak 11 (2), Spralja 6, Stefański 4, Harrington 2.

Galatasaray: N'Dong 14, Arslan 13 (3), Gordon 12, Hawkins 11 (1), Macvan 10 (1) oraz Akyol 8 (2), Aldemir 8, Dudley 7, Atsur 6 (2), Domercant 3, Laković 2.

Więcej o: