Sport.pl

Trener Trefla Sopot Żan Tabak: To jest niedopuszczalne!

- Zagraliśmy źle przeciwko Galatasaray przed własną publicznością i bardzo chcieliśmy pokazać dobrą koszykówkę w kolejnym spotkaniu. Niestety, Lokomotiw zaprezentował znakomitą skuteczność rzutów za trzy. Staraliśmy się, ale nic nie mogliśmy zrobić - mówi koszykarz Trefla Sopot Adam Waczyński.
Po zeszłotygodniowej kompromitacji w meczu z Galatasaray Stambuł wicemistrzowie Polski mieli zaprezentować się znacznie lepiej w drugim starciu w Eurocup. Niestety dla nich Lokomotiw Kubań pokazał podobną dyspozycję do tej, którą sopocianie zobaczyli po stronie tureckiego zespołu. Trzeci zespół ligi rosyjskiej poprzedniego sezonu zagrał z niesamowitą skutecznością rzutów za trzy punkty - 14/17! Koszykarze Lokomotiwu trafili także 21 z 39 rzutów za dwa punkty, tak więc byli praktycznie nie do powstrzymania. Do tego zmiażdżyli sopocian na deskach, wygrywając zbiórkę 38:20. Spotkanie skończyło się ich zwycięstwem 99:79.

- W mojej ocenie, pod względem walki, zespół, który zagrał z Lokomotiwem i ten sprzed tygodnia, z meczu z Galatasaray, to dwie zupełnie inne drużyny - uważa trener Trefla Żan Tabak. - Staraliśmy się skupić na defensywie, ale niestety nie za bardzo nam się udało. Jestem zawiedziony dużą ilością fauli, którą popełnili moi koszykarze oraz ich skutecznością rzutów za trzy punkty. Przewinienia wysokich graczy w pierwszej kwarcie ustawiły całe spotkanie. Do tego strata 34 punktów w czwartej kwarcie jest niedopuszczalna - dodaje Tabak.

W kolejnym spotkaniu sopocianie zmierzą się poza domem z BC Donieck, który ma taki sam bilans spotkań jak Trefl. W środę ukraińska drużyna przegrała na wyjeździe z Galatasaray 68:72.

Więcej o: