Tym razem sensacji w koszykarskich derbach Trójmiasta nie było. Trefl Sopot gromi Start Gdynia

W poprzedniej kolejce rozgrywek Tauron Basket Ligi koszykarze Startu Gdynia sensacyjnie pokonali Asseco Prokom Gdynia. Tym razem w derbach Trójmiasta wygrał faworyt, Trefl Sopot rozgromił beniaminka 95:56.
Mecz toczył się w cieniu afery związanej z Przemysławem Zamojskim, który sezon zaczął w Treflu, ale w czwartek niespodziewanie podpisał kontrakt z Prokomem. Koszykarz uznał, że ma do tego prawo, gdyż sopocki klub zalega mu dużą kwotę pieniędzy. Trefl ma w tym temacie zupełnie odmienne zdanie i w piątek, kilka godzin przed meczem ze Startem, zawiesił Zamojskiego w prawach zawodnika.

Nie miało to jednak najmniejszego znaczenia dla przebiegu meczu. Trefl od początku wrzucił piąty bieg i już po pierwszej kwarcie prowadził 33:13! W drugich 10 minutach goście powiększyli przewagę do 30 pkt (55:25) i po przerwie mecz ligowy zamienił się w zwykły sparing. Jedynym malutkim sukcesikiem Startu w tym meczu było uniknięcie porażki różnicą 40 pkt. Dobre i to...

Start Gdynia - Trefl Sopot 56:95. Kwarty: 13:33, 12:22, 20:18, 11:22.

Start: Jankowski 11 (2), Wojdyła 9 (1), Rothbart 7, Pełka 6, Malczyk 2 oraz Śnieg 8, Mokros 7 (1), Kowalczyk 3 (1), Andrzejewski 2, Pietkiewicz 1, Kucharek 0.

Prokom: Dylewicz 22 (4), Waczyński 15 (2), Turner 11 (1), Looby 6, Dabrowski 5 oraz Spralja 15 (1), Harrington 6 (1), Michalak 6 (1), Stefański 5, Brembly 2, Lebiedziński 1, Jarmakowicz 1.