Koszykarze Trefla Sopot rozgromili Rosę Radom [RELACJA + GALERIA ZDJĘĆ]

Różnica klas dzieliła w sobotnim starciu walczącego o pozycję w górnej części tabeli Trefla Sopot i ostatnią Rosę Radom. Wicemistrzowie Polski bez żadnych problemów wygrali 90:59. Mecz oglądał nowy selekcjoner reprezentacji Polski Niemiec Dirk Bauermann.
Zeszłotygodniowy mecz Rosy z Asseco Prokom Gdynia mógł nieco namieszać w głowach koszykarzy Trefla. Mistrzowie Polski męczyli się w starciu z outsiderem ligi, wygrywając ostatecznie 76:75. Może ten fakt zmobilizował wicemistrzów Polski, gdyż już na samym początku sobotniego spotkania postanowili udowodnić, kto jest zdecydowanie silniejszy.

Rosa wyglądała jak amatorski zespół. Szybkie akcje nie miały nic wspólnego z poukładaną koszykówką. Nowy rozgrywający ostatniej drużyny Tauron Basket Ligi Nic Wise miał ochotę w pojedynkę walczyć z sopocianami, a ci drużynowo punktowali rywala w każdej kolejnej akcji. Trefl skutecznie ograniczył poczynania Rosy na obwodzie. Koszykarze z Radomia nie mogli więc korzystać ze swojego największego atutu, jakim są rzuty za trzy punkty. Zresztą na parkiecie Ergo Areny spotkały się w sobotę dwa najczęściej rzucające zza linii 6,75 m zespoły w TBL. Trefl już w pierwszej kwarcie trafił pięć trójek przy zaledwie jednej rywali.

W 7. minucie gospodarze prowadzili 23:4 i praktycznie w tym momencie mecz się skończył. Oba zespoły grały na luzie, a taki stan dalej promował sopocian. Polskim koszykarzom Trefla motywację do walki dawała zapewne obecność na trybunach nowego trenera reprezentacji Polski Dirka Bauermanna. Niemiec wytrzymał w Ergo Arenie do początku czwartej kwarty (przeniósł się na mecz Prokomu z Energą Czarni Słupsk) i może dobrze, że nie oglądał ostatnich 10 minut gry. Poziom obu zespołów był wtedy zdecydowanie piknikowy. Wcześniej do notesu Bauermanna na pewno wpadli Filip Dylewicz i Adam Waczyński. Oczywiście można się zastanawiać, czy starcie z najsłabszą drużyną ligi stanowi dla Niemca w ich kontekście jakąś wykładnię, ale Dylewicz i Waczyński zaprezentowali w trzech pierwszych kwartach swoją dyspozycję z obecnego sezonu. Dylewicz zdobył w tym czasie 16, a Waczyńki 13 punktów.

Mecz z Rosą był dla Trefla małym odpoczynkiem pomiędzy meczami z czołówką ligi. W kolejnych trzech spotkaniach (wszystkie w Ergo Arenie) wicemistrzowie Polski zmierzą się z Czarnymi, Anwilem Włocławek i Prokomem.

Trefl Sopot - Rosa Radom 90:59

Kwarty: 28:11, 22:16, 25:17, 15:15.

Trefl: Dylewicz 18 (3), Waczyński 13 (1), Looby 12, Turner 11 (3), Dąbrowski 3 (1) oraz Michalak 10 (1), Stefański 8, Brembly 7 (1), Harrington 5 (1), Spralja 3 (1)

Rosa: Wise 8, Donigiewicz 8, Bogavac 5, Montgomery 4, Radke 2 oraz Kardaś 8 (2), Dorsey 8 (2), Zalewski 8, Cupković 5 (1), Nikiel 2, Adams 2, Bogdanowicz 0.