Koszykarze Trefla Sopot obronili Puchar Polski

Koszykarze Trefla Sopot po finałowym zwycięstwie 64:59 nad AZS Koszalin obronili Puchar Polski. Asseco Prokom Gdynia odpadł w półfinale.
Final Four Pucharu Polski - Intermarche Basket Cup - odbył się w Koszalinie. W sobotnich półfinałach Trefl bez większych kłopotów poradził sobie z PGE Turów Zgorzelec wygrywając 90:75, z kolei Prokom niespodziewanie przegrał z gospodarzem imprezy AZS 75:82.

Finał nie miał zdecydowanego faworyta. W rozgrywkach ligowych oba zespoły rozegrały już pomiędzy sobą dwa mecze i za każdym razem wygrywali gospodarze, choć trzeba przyznać, że dużo łatwiej poszło we własnej hali Treflowi (AZS wygrał w Koszalinie 88:86, Trefl w Sopocie 80:57).

Pierwsza połowa meczu finałowego stała na zatrważająco niskim poziomie. Oba zespoły miały ogromny problem z trafianiem do kosza, a ich akcje ofensywne były chaotyczne i nieporadne. W spotkaniu aż roiło się od strat, koszmarnie niecelnych rzutów, które nawet nie dotykały kosza, a także fauli. Dochodziło również do scen humorystycznych, np. wówczas, kiedy środkowy Trefla Kurt Looby podczas próby wsadu nadział się na efektowny "blok"... obręczy kosza.

Zawodnicy Trefla przez pierwsze 15 minut zdobyli zaledwie 11 pkt (!), trafiając raptem cztery z 21 rzutów z gry (1 na 10 za trzy). Na ich szczęście gospodarze grali niewiele lepiej i największa przewaga, jaką zdołali sobie wypracować podczas pierwszej połowy, wynosiła osiem punktów (21:13 w 16 min). Końcówka drugiej kwarty należała jednak do sopocian, którzy głównie za sprawą Franka Turnera najpierw odrobili straty, a równo z końcową syreną dzięki rzutowi za trzy punkty Amerykanina wyszli na prowadzenie 28:26.

Druga połowa była już dużo lepsza i praktycznie przez cały czas przebiegała pod dyktando Trefla. Co ciekawe w tej części gry punkty dla zespołu Mariusza Niedbalskiego zdobywała tylko trójka zawodników: Turner, Adam Waczyński oraz Filip Dylewicz. Bezpieczną przewagę Trefl uzyskał dzięki Turnerowi (42:33 pod koniec III kwarty), a utrzymywał i momentami powiększał za sprawą skutecznej gry Waczyńskiego i Dylewicza (50:38 po jego rzucie za trzy punkty w 32 min).

W samej końcówce AZS nieco odrobił straty, ale zwycięstwo Trefla nie było zagrożone ani przez moment. Sopocianie obronili zatem Puchar Polski, który przed rokiem również zdobyli dzięki finałowemu zwycięstwu nad gospodarzem imprezy (wówczas wygrali z Zastalem Zielona Góra).

Trefl Sopot - AZS Koszalin 64:59. Kwarty: 11:14, 17:12, 19:10, 17:23.

Trefl: Turner 18 (1), Waczyński 15 (1), Dylewicz 14 (2), Michalak 6, Looby 6 oraz Harrington 4 (1), Stefański 1, Spralja 0, Dąbrowski 0.

AZS: Bennerman 18 (3), Wiśniewski 12 (2), Leończyk 12, Skibniewski 7 (2), Mielczarek 0 oraz Henry 7 (1), Wołoszyn 3 (1), Milicić 0, Bigus 0.