Sport.pl

Trefl Sopot szuka następcy Przemysława Zamojskiego

Po tym jak czołowe kluby Tauron Basket Ligi wzmacniają swoje składy przed walką o mistrzostwo, w tyle nie zamierza zostać Trefl Sopot. Sopoccy działacze zapowiadają ściągnięcie zawodnika, który zapełniłby lukę na pozycji rzucającego obrońcy. Najlepiej gdyby był to zawodnik o walorach podobnych do Przemysława Zamojskiego.
Walka w Tauron Basket Lidze powoli wchodzi w decydującą fazę. Po "szóstkach" przyjdzie czas na play-offy, w których nie będzie już miejsca nawet na najmniejsze potknięcia. Kluby solidnie pochodzą do tematów, kompletując składy. W ostatnich dniach mocno wzmocnił się Stelmet Zielona Góra, który podpisał kontrakt z Łukaszem Koszarkiem, byłym zawodnikiem Asseco Prokom Gdynia. Nie zamierza próżnować także Trefl Sopot.

- Czekamy na zielone światło od zarządu. Gdy będziemy je mieli, przystąpimy do końcowych decyzji. Sprawa powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach. Na rynku transferowym jest sporo wolnych graczy na tę pozycję, ale my potrzebujemy gracza o konkretnym profilu, zarówno koszykarskim, jak i charakterologicznym. Na pewno nie będziemy czekać z tym ruchem do kwietnia, bo nie chcemy powtórki sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy tuż przed zamknięciem okienka transferowego zakontraktowaliśmy zawodnika, który jak się potem okazało, nie mógł nawet przyjechać do Polski - mówi Tomasz Kwiatkowski, dyrektor sportowy Trefla w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim .

Sopoccy działacze zapowiadają pozyskanie gracza w zastępstwie Zamojskiego, na pozycję numer dwa.

- Chcemy doświadczonego koszykarza, który szybko wkomponowałby się w drużynę i byłby dla nas wzmocnieniem już od pierwszego meczu - dodaje Kwiatkowski.

W Treflu na razie nie wchodzi w grę opcja zakontraktowania Łukasza Wiśniewskiego. "Wiśnia" ma bowiem ważny kontrakt z AZS Koszalin.

Cała rozmowa z Tomaszem Kwiatkowskim na stronie Dziennika Bałtyckiego .

Jaki koszykarz najbardziej pasowałby do Trefla Sopot?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: