Trener Trefla Sopot Mariusz Niedbalski po meczu z AZS Koszalin: Zagraliśmy bardzo źle na każdej płaszczyźnie

Trefl Sopot przegrał po dogrywce 87:91 z AZS Koszalin i nie wykorzystał atutu rozpoczęcia play-offów na własnym parkiecie. W rywalizacji jest remis 1:1, a kolejne dwa mecze odbędą się w Koszalinie. - Zagraliśmy bardzo źle na każdej płaszczyźnie - powiedział Mariusz Niedbalski, trener Trefla.
Mało brakowało, a do dogrywki w ogóle by nie doszło (relacja - TUTAJ). Akademicy jeszcze w 38. minucie prowadzili ośmioma punktami, a Trefl nie mógł znaleźć recepty na dobrze poukładany i mądrze grający AZS. W końcówce jednak wicemistrzowie Polski ruszyli w pościg, który zakończył się dla nich sukcesem. Doprowadzili do dogrywki, ale w niej nie mieli wiele do powiedzenia.

- Po pierwszym meczu porozmawialiśmy sobie trochę i doszliśmy do wniosku, że nie możemy popełniać tak dużo strat. W drugim starciu, poza końcówką czwartej kwarty, nie traciliśmy piłek w głupi sposób. Na szczęście był to tylko fragment meczu. Poza tym bardzo podobała mi się nasza postawa tak pod koszem, jak i na obwodzie - mówił zadowolony Zoran Sretenović, trener gości. Jego zespół wykonał plan wywożąc z Ergo Areny cenne zwycięstwo. Co innego Trefl, który o półfinał musi powalczyć w dwóch meczach w hali rywala.

- Zagraliśmy bardzo źle na każdej płaszczyźnie. Zaczynając od cech wolicjonalnych, a kończąc na samej koszykówce. AZS bezlitośnie wykorzystał wszystkie nasze słabości. Dobra gra przez pięć minut czwartej kwarty nie wystarczy do tego aby wygrać - powiedział trener Niedbalski.

Czy Trefl zdoła wygrać dwa mecze w Koszalinie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: