Darius Maskoliunas: Nie mogę obiecać na pewno pierwszego, drugiego, trzeciego czy któregokolwiek miejsca w lidze

Darius Maskoliunas ostrożnie podchodzi do szans Trefla Sopot w nowym sezonie. Litwin nie chce dać gwarancji konkretnego wyniku w lidze. - Nie mogę obiecać na pewno pierwszego, drugiego, trzeciego czy któregokolwiek miejsca - mówi szkoleniowiec.
Czy Trefl jest już gotowy do rozpoczęcia batalii w Tauron Basket Lidze?

- Mamy jeszcze bardzo dużo do poprawienia w naszej grze. Poza tym mamy w zespole kilku bardzo młodych graczy, a oni pewnych rzeczy muszą się dopiero nauczyć, nie mówiąc o poprawianiu czy doskonaleniu. Jestem w zespole dopiero nieco ponad tydzień i nie miałem jeszcze zbyt wiele czasu, żeby popracować indywidualnie z chłopakami i wpoić im pewne rzeczy. Nie mogę być więc zadowolony. Czeka nas bardzo dużo pracy i na pewno będziemy ciężko tyrać na treningach - zaznacza Maskoliunas w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim.

Jego zespół w weekend rozegrał kontrolne mecze z Asseco Gdynia. Pierwsze spotkanie żółto-czarni minimalnie przegrali. Drugie, które było jednocześnie połączone z prezentacją drużyny Trefl wygrał 70:52.

- Nie gramy jeszcze tak, jakbym tego chciał, choć oczywiście nie oczekiwałem, że zaraz po moim przyjeździe od razu na pstryknięcie palcem zaczniemy wszystko robić idealnie. Dopiero po upływie pewnego czasu będzie można coś więcej powiedzieć o naszej sile - mówi Maskoliunas.

Próbą generalną nowo zbudowanej drużyny będzie środowy mecz o Superpuchar Polski ze Stelmetem Zielona Góra (godz. 20).

- Dla chłopaków będzie to coś w rodzaju wymagającego sprawdzianu. Nie możemy traktować tego meczu inaczej niż bardzo poważnie. Będziemy walczyć o zwycięstwo, choć wiemy, jaką drużyną jest Stelmet Zielona Góra, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. Zdajemy sobie sprawę z tego, jaki mają potencjał kadrowy, jaką siłę prezentują i gdzie będą grali w tym sezonie. Jakby nie patrzeć, jest to drużyna z Euroligi, a to zawsze najwyższa półka w europejskiej koszykówce. Z drugiej strony, dla każdego z naszych zawodników będzie to szansa na pokazanie swoich umiejętności. Chłopaki będą mogli pokazać, że potrafią dobrze wypaść nawet przeciw tak silnemu rywalowi - przyznaje szkoleniowiec z Litwy, który w przeszłości grał w Treflu jako zawodnik. O szansach Trefla mówi asekuracyjnie.

- Chłopaki na treningach pracują tak mocno, jak tylko potrafią, i z tego mogę być faktycznie usatysfakcjonowany. Zresztą tylko z takim nastawieniem można myśleć o ugraniu czegoś. A to, co mówiłem we wcześniejszych wywiadach, mogę tylko podtrzymać. Nie mogę obiecać na pewno pierwszego, drugiego, trzeciego czy któregokolwiek miejsca w lidze. Dla nas każdy mecz będzie bardzo ważny, prawie jak w finale. W każdym meczu zostawimy serce i w każdym będziemy walczyć od początku do końca. A co z tego wyjdzie, to zobaczymy - dodaje Maskoliunas.

Trefl zajmie miejsce w pierwszej "trójce"? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »