Sport.pl

Koszykarz Trefla po meczu z Jeziorem: To zwycięstwo było nam potrzebne

Koszykarze Trefla dopiero w końcówce meczu zapewnili sobie zwycięstwo w wyjazdowym meczu ze Stabill Jeziorem Tarnobrzeg. Wygrana 77:74 była o tyle potrzebna, że pozwoliła sopocianom zapomnieć o środowej, wysokiej porażce z Turowem Zgorzelec.
Spotkanie w Tarnobrzegu kosztowało podopiecznych Dariusa Maskoliunasa sporo zdrowia. Gospodarze przez cały mecz mocno naciskali sopockich koszykarzy, którzy zwycięstwo zapewnili sobie niemal rzutem na taśmę.

- Mecz był zacięty. Tarnobrzeg to ciężki teren - mówił Michał Michalak. - W Tarnobrzegu nie gra się nigdy łatwo. Trefl zawsze tutaj miał problemy. Ważne, że udało się zatriumfować i w ostatecznym rozrachunku to jest najważniejsze.

Ważniejsze od kompletu punktów jest też co innego - wygrywając na trudnym terenie zawodnicy Trefla wymazali z pamięci niefortunny mecz ze środy w Zgorzelcu z PGE Turowem. Konkretnie chodzi o rozmiary przegranej w zaległym spotkaniu 1. kolejki. Zespół z przygranicza nieomal zmiótł sopockich koszykarzy z parkietu (Turów wygrał 94:76).

- Było nam potrzebne to zwycięstwo. Cieszymy się, że udało nam się trochę zrehabilitować po wysokiej porażce z Turowem Zgorzelec - podkreśla Michalak, który z Jeziorem zdobył dwa punkty. A co jego zdaniem miało wpływ na taką dramaturgię meczu?

- Przede wszystkim to długa podróż. Dodatkowo na własnym parkiecie każdy jest groźny. Jezioro powalczyło mocno, my również dawaliśmy z siebie wszystko i mecz był zacięty. Postawili nam trudne warunki. W końcówce udało nam się zachować więcej zimnej krwi i wygraliśmy - dodał koszykarz Trefla.

Trefl z bilansem 12-4 jest trzeci w lidze. W następnej kolejce czeka go wyjazdowy pojedynek z Polpharmą Starogard Gdański, którą w pierwszej rundzie łatwo ograł 92:66.

Cała rozmowa na portalu SportoweFakty.pl.

Na co stać Trefla w tym sezonie? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: