Trefl zrewanżował się Enerdze Czarnym. Świetny mecz Waczyńskiego [RELACJA + ZDJĘCIA]

Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk 89:72

Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk 89:72 (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Po trzech porażkach z Energą Czarnymi Słupsk w czwartym meczu obu drużyn w tym sezonie koszykarze Trefla Sopot wzięli na rywalach srogi rewanż. Sopocianie po bardzo dobrym spotkaniu pewnie pokonali przeciwników 89:72. Najskuteczniejszym graczem Trefla był Adam Waczyński, zdobywca 26 punktów.
Początek meczu należał do słupszczan, którzy rozpoczęli mecz od prowadzenia 7:1, wykorzystując kłopoty Trefla w ataku. Już po trzech minutach trener Darius Maskoliunas musiał wziąć zatem przerwę na żądanie i przywołać swoich graczy do porządku. Reprymenda pomogła, bo sopocianie szybko odrobili straty i rzucili rywalom 13 punktów, tracąc zaledwie jeden. Żółto-czarni zaczęli grać dynamiczniej i bezlitośnie wykorzystywali błędy Czarnych w obronie. Słabo w tej części spotkania spisywał się snajper słupszczan Roderick Trice i z trzema faulami szybko musiał usiąść na ławce rezerwowych. Jordan Hulls z kolei nie radził sobie z pilnującym go Simasem Buterleviciusem, a jakby tego było mało, już na początku meczu z bolesnym urazem kolana zejść musiał Marcin Dutkiewicz.

Druga kwarta to prawdziwy popis graczy Trefla. Sopocianie świetnie spisywali się w defensywie, zmuszając rywali do oddawania rzutów z nieprzygotowanych pozycji pod presją czasu. Czarni gubili się w ataku, popełnili sporą liczbę strat lub po prostu wyrzucali piłkę w aut. Dobrą robotę w obronie wykonywał Marcin Stefański, często pomagając kolegom w podwajaniu rywali i wymuszając faule ofensywne.

Pod drugim koszem szalał za to Adam Waczyński, tylko w pierwszej połowie rzucając 18 punktów. Dobrą skuteczność mieli także dwaj rozgrywający Trefla - Sarunas Vasiliauskas i Lance Jeter. O dominacji sopocian w ataku świadczy fakt, że w pierwszej połowie trafili siedem z 11 rzutów za trzy punkty. Koszykarze ze Słupska oddali tylko dwa rzuty zza linii 6,75 i oba były niecelne.

W drugiej połowie sopocianie postawili na luźną i widowiskową grę. Po alley-oopach akcje wsadami kończył Yemi Gadri-Nicholson, jednak z biegiem czasu żółto-czarni zatracili swoją skuteczność. To pozwoliło podopiecznym Andrieja Urlepa uszczknąć nieco z 35 punktów, jakimi prowadził Trefl na początku drugiej połowy, mimo iż przez prawie całą drugą część meczu musieli radzić sobie bez Trice'a, który z pięcioma przewinieniami musiał opuścić boisko.

Trefl Sopot - Energa Czarni 89:72

Kwarty: 25:14, 32:18, 18:17, 14:23

Trefl: Waczyński 26 (3), Vasiliauskas 19 (2), Gadri-Nicholson 13, Leończyk 4, Michalak 0 oraz Jeter 14 (2), Majstorović 7, Stefański 3, Buterlevicius 3 (1), Brembly 0, Jaśkiewicz 0.

Energa Czarni: Śnieg 13, Trice 12 (1), Stuzt 7, Dutkiewicz 5, Nowakowski 3 oraz Hulls 12 (1), Zimmerman 8, Taylor 8, Mokros 4.

Które miejsce zajmie Trefl przed play-off? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Mistrzowska feta Atomu Trefl Sopot Sportowa układanka Trefla
  • Polska - Szwecja 22:18 Wielkie imprezy sportowe? To tylko w Ergo Arenie! 10-tysięczniki w gdańsko-sopockiej hali
  • Piłkarska reprezentacja Polski ma swoje cheerleaderki. Zostały nimi dziewczyny ze słynnego zespołu z Gdyni, który w ostatnich latach robił wielką furorę w Polsce, Europie, a nawet w USA (na meczach NBA). Podpisana w piątek umowa sprawia, że cheerleaderki z Gdyni będą występować na meczach reprezentacji oraz pojawiać się przy okazji różnych imprez związanych z drużyną narodową. Zespół z Gdyni tańczył już zresztą na meczach kadry - cheerleaderki występowały podczas towarzyskich spotkań z Niemcami i Urugwajem w Gdańsku czy z Francją w Warszawie. ZOBACZ ZDJĘCIA. Słynne cheerleaderki z Gdyni będą teraz tańczyły dla piłkarskiej reprezentacji Polski [ZDJĘCIA]