Darius Maskoliunas: Dwutygodniowa przerwa nie wyszła nam na dobre

Nie tak miał wyglądać powrót koszykarzy Trefla Sopot do ligowej rywalizacji po przerwie na mecz gwiazd Tauron Basket Ligi. Sopocianie mocno zawiedli i przegrali na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. - Większość naszych wskaźników wyglądała tragicznie - przekonywał trener sopocian Darius Maskoliunas.
Trudno się ze szkoleniowcem żółto-czarnych nie zgodzić. Sopocianie przeciwko Śląskowi wypadli wręcz tragicznie, jeśli chodzi o defensywę. Już w pierwszej połowie pozwolili rywalom rzucić aż 49 punktów, a po zmianie stron gra obronna Trefla nie uległa diametralnej poprawie. Równie słabo Trefl wyglądał w ataku - skuteczność sopockich koszykarzy z rzutów z gry wyniosła zaledwie 36 proc., a w rzutach trzypunktowych 15 proc.

- Poza rzutami osobistymi wszystkie nasze wskaźniki w tym meczu były tragiczne - przyznał trener Maskoliunas w rozmowie z portalem sportowefakty.pl. - Wydaje mi się, że ta przerwa dwutygodniowa nie wyszła nam na dobre. Kilku naszych zawodników przechodziło zabiegi medyczne i nie uczestniczyli w treningach. Mieliśmy pewne braki na treningach i to było widoczne w tym spotkaniu - dodał szkoleniowiec Trefla.

Zdaniem Maskoliunasa problemem Trefla w meczu ze Śląskiem była niedostateczna motywacja jego koszykarzy.

- Wiedzieliśmy, że Wrocław to ciężki teren do grania. Śląsk wygrał Puchar Polski i to jest bardzo poważny rywal. My nie zagraliśmy wielkich zawodów i gospodarze to wykorzystali . Rywale na pewno chcieli tego zwycięstwa bardziej od naszego zespołu.

Trefl zrehabilituje się za porażkę ze Śląskiem w kolejnym swoim meczu? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »