Sport.pl

Nieprawdopodobna pogoń Trefla za Czarnymi! Sopocianie rzutem na taśmę awansowali do półfinału play-off [RELACJA + ZDJĘCIA]

Przez niemal cały mecz koszykarze Trefla Sopot byli jedną nogą poza półfinałem play-off Tauron Basket Ligi. Jednak ich niesamowita pogoń za Energą Czarnymi Słupsk przyniosła im powodzenie. W dramatycznych okolicznościach żółto-czarni wygrali 75:74 i są w strefie medalowej.
"Nóż na gardle", "mecz o wszystko", "Trefl pod ścianą" - przed poniedziałkowym spotkaniem te określenia pojawiały się przy nawet najmniejszej wzmiance o sopockiej drużynie. I choć podopieczni Dariusa Maskoliunasa podkreślali przed meczem, że do gry pod presją są przyzwyczajeni, to w pierwszej połowie trudno było oprzeć się wrażeniu, że stawka spotkania kompletnie ich sparaliżowała.

Żółto-czarni w pierwszych 20 minutach mieli olbrzymie problemy z grą pod koszem słupszczan, gdzie rywale zastawili im zasieki praktycznie nie do przejścia. Z Gerrettem Stutzem zupełnie nie radzili sobie ani Yemi-Gadri Nicholson (jeden celny rzut na pięć prób w dwóch pierwszych kwartach) oraz Paweł Leończyk (trzy straty w pierwszej połowie), a próby penetracji Michała Michalaka, Sarunasa Vasiliuaskasa czy Lance'a Jetera zazwyczaj kończyły się niepowodzeniem. Niewiele lepiej było w strefie podkoszowej Trefla, gdzie jak w masło wjeżdżali Rodercik Trice i Tomasz Śnieg. A jeśli nawet nie udawało im się zakończyć akcji w pierwszym tempie, wówczas z pomocą przychodził Stutz (osiem zbiórek w pierwszej połowie). Ostatecznie sopocianie pierwsze 20 minut zakończyli z dziewięciopunktowym deficytem (36:45), co i tak było dla nich najniższym wymiarem kary.

Na drugą połowę sopocianie wyszli jak na ścięcie i kompletnie bez wiary w to, że mogą w jakikolwiek sposób przeciwstawić się drużynie Energi Czarnych, która z każdym kolejnym koszem grała z coraz większym polotem. W obronie zaś jak w ukropie uwijali się Jarosław Mokros i Michał Nowakowski, dzięki czemu przewaga gości na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty wynosiła już 15 punktów (42:57). I gdy wydawało się, że kwestia wygranej w meczu jest już przesądzona, silniej na gaz wreszcie nadepnęli sopocianie. Po celnych rzutach Milana Majstorovicia i udanej trójce Adama Waczyńskiego przewaga Czarnych spadła do 10 punktów. Ale że w ich baku ofensywnego paliwa było niewiele, to i zryw był bardzo krótki, bo po chwili celnymi rzutami odpowiedział Joseph Taylor i przed czwartą kwartą było 61:48 dla słupszczan.

W czwartej odsłonie spotkania Czarni starali się kontrolować przebieg spotkania i trzymać gospodarzy na długi dystans. A nawet bardzo długi, bo po trzypunktowym trafieniu Mokrosa w 33. minucie było 68:50 dla podopiecznych trenera Urlepa.

Wówczas sopocianie sięgnęli już do najgłębszych pokładów sportowej ambicji i woli walki i rzucili się na rywali niczym wściekły tygrys. Bronili na całym boisku, rzucali się za każdą piłką, biegali w sprinterskim tempie do obrony i pod kosz rywali. A swój miękki nadgarstek wreszcie uruchomił Waczyński, który zaczął trafiać z bardzo trudnych pozycji za trzy punkty. Przewaga Czarnych zaczęła topnieć niczym czapa lodowa Antarktyki i na 2,5 minuty przed końcem czwartej kwarty wynosiła już tylko cztery punkty.

A po dwóch wolnych Leończyka na 1:55 przed końcem było już tylko 72:70 dla słupszczan. Sopocianie idealnie wykorzystali fakt, że z kontuzją zejść z boiska musiał Stutz, przez co Czarni stracili swój duży atut pod koszem. Po kolejnej trójce Waczyńskiego i jego celnych dwóch rzutach wolnych żółto-czarni na 53 sekundy przed końcem objęli prowadzenie 75:74. W kolejnych dwóch akcjach udało im się wybronić ataki zespołu ze Słupska i rzutem na taśmę wygrać spotkanie, awansując tym samym do półfinału Tauron Basket Ligi. Tam na drużynę trenera Maskoliunasa czekają koszykarze Stelmetu Zielona Góra.

Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk 75:74. Kwarty: 20:27, 16:18, 12:16, 27:13

Trefl: Waczyński 18 (4), Leończyk 13 (11 zb.), Vasiliauskas 9 (1), Gadri-Nicholson 6, Buterlevicius 0 oraz Michalak 10 (1), Jeter 9 (1), Majstorović 6 (1), Stefański 4, Roszyk 0, Brembly 0

Energa Czarni Słupsk: Trice 13 (1), Śnieg 10, Stutz 10, Mokros 8 (2), Borowski 1 oraz Zimmerman 13, Taylor 8, Nowakowski 8 (2), Gruszecki 3

Więcej o:
Skomentuj:
Nieprawdopodobna pogoń Trefla za Czarnymi! Sopocianie rzutem na taśmę awansowali do półfinału play-off [RELACJA + ZDJĘCIA]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX