Paweł Leończyk: Wygraliśmy, ale trener miał do nas pretensje

W pierwszej kolejce nowego sezonu Tauron Basket Ligi Trefl Sopot pokonał na wyjeździe MKS Dąbrowa Górnicza 83:67. Jednak jak podkreśla Paweł Leończyk, mimo zwycięstwa sopocianie dostali burę od swojego trenera Dariusa Maskoliunasa.
Litewski szkoleniowiec Trefla miał pretensje do swoich podopiecznych szczególnie za początek spotkania, w którym dominował zespół beniaminka. Swoją wyższość Trefl pokazał dopiero w drugiej połowie.

- Mieliśmy inaczej zacząć to spotkanie - wyjaśnił Leończyk w rozmowie z portalem Sportowefakty.pl. - Z większą energią i większym zaangażowanie, bo wiedzieliśmy, że w mecz dąbrowianie wejdą mocno nastawieni na walkę i chcieliśmy odpłacić się im tym samym, a zagraliśmy może nie za miękko, ale czasami w zbyt głupi sposób. Traciliśmy dużo punktów spod kosza, rywale zbierali zbyt dużo piłek w ataku w sytuacjach, gdzie tak naprawdę ta piłka była już nasza. I takie małe rzeczy spowodowały, że gra była wyrównana. A druga połowa... tak naprawdę mecz miał wyglądać właśnie tak od początku - dodał Leończyk.