Darius Maskoliunas: Poprzednie mecze Trefla i ten z Anwilem to jak czarne i białe

Koszykarze Trefla Sopot przerwali serię porażek i po czterech przegranych spotkaniach z rzędu rozgromili Anwil Włocławek 87:56. - Porównując nasze poprzednie mecze z tym we Włocławku, to jak czarne i białe - powiedział po spotkaniu trener sopocian Darius Maskoliunas.
- Zagraliśmy najlepsze spotkanie w tym sezonie. Szczególnie jeśli chodzi o obronę. Jestem naprawdę zbudowany postawą zespołu i chciałbym pogratulować moim zawodnikom - mówił po mecz Maskoliunas. - Oczywiście zawsze można znaleźć jakieś elementy, do których jako trener miałbym prawo się przyczepić. Ale to nie o to chodzi. Zagraliśmy bardzo dobrze, zdominowaliśmy rywala we wszystkich najważniejszych elementach. Poza tym widać było, że chłopcy włożyli dużo serca w ten mecz i pokazali, że potrafią grać skutecznie i wygrywać - dodał szkoleniowiec Trefla.

Sopocianie we Włocławku zagrali praktycznie bezbłędnie i ani na moment nie oddali wywalczonego w pierwszych minutach prowadzenia. Na uwagę zasługuje ich dominacja w zbiórkach. W tym elemencie żółto-czarni wygrali z Anwilem 45:22, a klasą samą w sobie był Tautvydas Lydeka. Równie dobrze podopieczni Maskoliunasa punktowali spod kosza. Z tej strefy zdobyli 56 punktów, tracąc tylko 18.

Dla Trefla efektowne zwycięstwo we Włocławku to dopiero druga wygrana w sezonie. Pierwszą sopocianie odnieśli w pierwszej kolejce, kiedy pokonali na wyjeździe beniaminka TBL MKS Dąbrowa Górnicza. Kolejne cztery mecze ze Śląskiem Wrocław, AZS Koszalin, Asseco Gdynia i King Wilkami Morskimi Szczecin kończyły się porażkami żółto-czarnych.

- Każdy dobrze wie, jaka była nasza sytuacja przed spotkaniem we Włocławku. Poprzednie nasze mecze i ten z Anwilem to jak czarne i białe. Całkowite przeciwieństwo - przyznał Maskoliunas.