Darius Maskoliunas: Już nie wiem, jak można tłumaczyć nasze ciągłe porażki

Piąta z rzędu porażka Trefla Sopot mocno przybiła szkoleniowca żółto-czarnych. - Po raz kolejny muszę szukać usprawiedliwienia. Nawet nie wiem, jak się znów tłumaczyć. Po prostu nie rozumiem, jak można popełniać takie błędy - przyznał trener Darius Maskoliunas.
Sytuacja Trefla stała się nie do pozazdroszczenia. Sopocianie nie mogą wygrać od pięciu kolejek. A trener żółto-czarnych wydaje się być załamany tym stanem rzeczy.

- Ciężko mi coś powiedzieć po takim meczu - powiedział Maskoliunas po porażce z King Wilkami Morskimi. - Po raz kolejny muszę szukać usprawiedliwienia. Nawet nie wiem, jak się znów tłumaczyć. Po prostu nie rozumiem, jak można popełniać takie błędy. W drugiej połowie popełniamy dwanaście - dwanaście! - błędów. Najgorsze, że nie wynikają one z jakieś superpresji rywala w obronie. Rzucamy piłki w aut, podajemy w ręce przeciwnika, wszędzie tylko nie do kosza. A z tego przeciwnicy rzucają nam punkty. Cały czas o tym rozmawiamy, ale to nic nie daje. Myślimy, że jak pięć minut przed końcem meczu weźmiemy się do gry, to wygramy, bo mamy wyższą jakość w zespole. I tak w kółko - podkreślił Litwin.

Trefl po raz ostatni wygrał 9 stycznia. Od tego momentu podopieczni Dariusa Maskoliunasa słabe mecze przeplatali z jeszcze słabszymi.

- Jak już pali nam się grunt pod nogami, dopiero wtedy zaczynami grać agresywniej w obronie i podejmować lepsze decyzje. Nasza gra faluje. Tragicznie rozpoczęliśmy mecz, potem zagraliśmy niby dobrą drugą kwartę - dzięki skutecznej obronie szliśmy do przodu. I w trzeciej kwarcie znów tracimy rytm. Nie chcę po raz wtóry mówić, że musimy o tym meczu jak najszybciej zapomnieć i myśleć o następnym meczu. Że musimy wyciągnąć wnioski, skoro wciąż powielamy te same błędy. Pierwszą rundę też zaczęliśmy od czterech porażek. Ale potem nastąpiła dobra seria. A teraz nie możemy znaleźć odpowiedniego rytmu w grze. Mam jednak nadzieję, że szybko znajdziemy - dodał trener Trefla.

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH