Trefl Sopot rozpoczął przygotowania do sezonu. "Będziemy pokazywać charakter"

Pod wodzą nowego trenera Zorana Marticia koszykarze Trefla Sopot rozpoczęli przygotowania do sezonu 2015/2016. Przed inauguracją rozgrywek Tauron Basket Ligi żółto-czarni pozyskają jeszcze dwóch obcokrajowców.
Koszykarze Trefla Sopot po raz pierwszy po urlopach spotkali się 10 sierpnia. Okres przygotowawczy zainaugurowali serią testów funkcjonalnych i sprawnościowych. Kolejnym etapem są treningi zespołowe, jednak będą one skupiać się na przygotowaniu kondycyjnym i siłowym. Część zajęć odbywać się będzie w plenerze (zawodników będzie można zobaczyć w parku Północnym w Sopocie), część zaś na stadionie lekkoatletycznym. Dopiero w późniejszym etapie przygotowań do sezonu 2015/2016 przewidziane są treningi na hali z piłkami i zajęcia taktyczne. Początek okresu przygotowawczego to przede wszystkim zauważalna zmiana sylwetki kapitana drużyny Marcina Stefańskiego.

- Trochę tych kilogramów zgubiłem i myślę, że jeszcze trochę zgubię. Przed samymi przygotowaniami było kilka i jeszcze kilka dołożę w najbliższym czasie. Przed rozpoczęciem treningów były wakacje z żoną i dzieckiem, ale był też czas na pracę nad moją fizycznością, poprawą moich słynnych rzutów osobistych, także wierzę, że ten efekt przyjdzie niedługo - komentował 32-letni kapitan Trefla Sopot. - Mamy piękne sopockie knajpy, gdzie serwują świetne dania. Dużo ryb, dużo warzyw, ryż i jak najmniej tych węglowodanów, które mogą utuczyć.

Stefański nie tylko pełnić będzie rolę kapitana, ale także najstarszego wśród zawodników Trefla. Biorąc pod uwagę fakt, iż w tym sezonie włodarze sopockiego klubu w dużej mierze stawiają na młodość, Stefański będzie od niektórych nawet 13-14 lat starszy. Z zespołem trenuje np. 19-letni Paweł Krefft czy 20-letni Kamil Hanke.

- Rzeczywiście stary jestem w porównaniu z moimi kolegami, ale jeszcze czuję się młodo. Na pewno pozostali zawodnicy w jakiś sposób dają po swoim zachowaniu poznać, że traktują mnie poważniej, że jestem kapitanem. Czasami to wykorzystuję i udzielam im wskazówek. Zdążyłem nawet parę razy pokrzyczeć. Może uda mi się być dla nich przykładem. Jeśli chodzi o mnie, to wierzę, że będzie lepiej, tak samo jak z naszą grą. Będziemy pokazywać charakter, którego często brakowało w zeszłym sezonie - optymistycznie podchodzi Stefański. - Fajnie, że stawiamy na młodzież i Polaków. A jak ściągamy koszykarzy z zagranicy, to liczę, że będą to dobrzy gracze. Ciężko pracujemy, jest dobra atmosfera, chęć pracy, także mam nadzieję, że sukcesy będą.

Ubiegły sezon żółto-czarni zakończyli na ósmym miejscu, co jest z pewnością wynikiem poniżej oczekiwań.

- Myślę, że kibicom brakowało w zeszłym sezonie tych młodych graczy z charakterem, którzy zostawią na parkiecie zdrowie. Brakowało im też pewnie ambicji i woli walki. Może i będziemy przegrywać z najlepszymi, ale po walce - twierdzi kapitan Trefla.

Wobec słabego wyniku w ubiegłym sezonie postanowiono zatrudnić nowego szkoleniowca. Jest nim Zoran Martić wywodzący się ze szkoły słoweńskiej, która w ostatnich dekadach znacząco przyczyniła się do rozwoju polskiej koszykówki.

- Bardzo fajny człowiek. Pracujemy raptem cztery dni, ale widać, że ma słoweńską filozofię. Miałem w swojej karierze styczność ze szkoleniowcami z dawnej Jugosławii i zawsze sobie chwaliłem tę współpracę, dlatego teraz myślę, że będzie podobnie - mówi Stefański. - Jesteśmy nową generacją koszykarzy. Chcemy ciężko pracować i osiągać sukcesy. Myślę, że ten zespół ma to coś, co sprawi, że nieraz pokusimy się o niespodziankę. Mamy świetnego trenera i to wszystko wygląda dobrze. Znałem Marticia z ligi, w której grałem. Jego osoba to na pewno duże wzmocnienie dla Trefla Sopot - dodaje z kolei nowo pozyskany Chorwat Josip Bilinovac.

Oprócz 24-letniego rzucającego obrońcy Bilinovaca klub planuje pozyskać z zagranicy zawodników na jeszcze dwie pozycje: rozgrywającego i środkowego.

POLECAMY - Z LIGI POLSKIEJ DO NBA? TO MOŻLIWE! JUŻ 13 KOSZYKARZY PRZESZŁO TĘ DROGĘ