Sport.pl

Kolejna dramatyczna porażka koszykarzy Trefla

Po porażce w ostatniej akcji derbów Trójmiasta koszykarze Trefla Sopot musieli przełknąć kolejną gorzką pigułkę. Tym razem żółto-czarni nie sprostali MKS-owi Dąbrowa Górnicza, przegrywając 65:67. Na końcowym rezultacie zaważyła zwłaszcza fatalna trzecia kwarta.
Już początek spotkania nie zwiastował fajerwerków. Trudno powiedzieć, by gra ofensywna obu drużyn powalała na kolana. Po dziesięciu minutach Trefl prowadził jednym punktem, chociaż popełnił sporo prostych błędów.

O ile przyjezdni nie potrafili znaleźć właściwego rytmu w pierwszej kwarcie, zrobili to w drugiej. Półtorej minuty wystarczyło, by nie tylko odrobić straty, ale i wysunąć się na pięciopunktowe prowadzenie. Wtedy jednak o przerwę na żądanie poprosił szkoleniowiec Zoran Martić i nieco uspokoił swoich podopiecznych, a sam mecz bardzo się wyrównał.

W trzeciej odsłonie spotkania goście kontynuowali przyzwoitą grę, a nieźle wyglądał rezerwowy Eric Williams. O ile jednak dyspozycja MKS-u była niezła, o tyle gospodarze spisywali się po prostu fatalnie i w trakcie dziesięciu minut rzucili zaledwie osiem punktów.

W ostatniej akcji meczu do wyrównania mógł doprowadzić Tyreek Duren, lecz jego próba wejścia w strefę podkoszową została zablokowana. To akurat dziwić nie powinno, gdyż podopieczni Zorana Marticia zdobyli niemal dwa razy mniej punktów spod kosza niż MKS.

Sopocianie zdobyli zaledwie cztery punkty po kontrataku, co przy piętnastu gości jest wynikiem dość kiepskim. Gospodarze nie dość, że wyglądali fatalnie w ofensywie, to jeszcze pozwolili rywalom zdobyć aż 17 punktów po własnych stratach.

Trefl Sopot - MKS Dąbrowa Górnicza 65:67

Kwarty: 15:14, 24:22, 8:14, 18:17

Trefl: Majok 6, Dierżak 8, Śmigielski 7, Dutkiewicz 18, Stefański 6, Bilinovac 3, Motylewski 0, Kulka 8 (11 zb.), Stefanik 3, Krefft 0, Duren 6

MKS: Dziemba 3, Piechowicz 1, Pamuła 5, Dłoniak 0, Broadus 22, Szymański 4, Mavra 3, Williams 12, Pasalić 6, Dower 11

Więcej o: