Sport.pl

Koszmar trwa. Trefl Sopot przegrał po raz dziesiąty z rzędu na wyjeździe

Najczarniejszy sen koszykarzy Trefla Sopot trwa w najgorsze. Żółto-czarni przegrali po raz dziesiąty spotkanie wyjazdowe na dziesięć rozegranych. Ta fatalna passa została podtrzymana we Wrocławiu, gdzie przegrali ze Śląskiem 76:81.
Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Sopocianie bardzo dobrze weszli w mecz i choć zwycięstwa w poszczególnych kwartach nie były okazałe, to każde kolejne dziesięć minut przynosiło coraz to wyższe prowadzenie.

Do przerwy Trefl schodził z trzypunktową przewagą, zaś przed ostatnią kwartą meczu miał ich już pięć więcej niż rywal. Nic z tego. To wciąż było za mało w perspektywie tak koszmarnych ostatnich minut meczu. Jeszcze 46 sekund przed końcową syreną zawodnicy Zorana Marticia prowadzili 74-73. Wtedy zaczęło się najgorsze...

W następne pół minuty stracili sześć punktów i na 14 sekund przed końcem nie było już po prostu co zbierać. Rywal umiejętnie się bronił i ostatecznie zwyciężył, a w ostatniej kwarcie zrobił to w rozmiarze 24:14. Trefl tym samym po raz kolejny przegrał mecz w samej końcówce spotkania i po raz dziesiąty z rzędu przegrał mecz wyjazdowy. To wszystkie z możliwych tego typu spotkań. Taką passą nie może "poszczycić się" nikt w lidze.

Śląsk: Han (2 punkty), WIlliams (19), Ikovlev (14), Jarmakowicz (14), Kulon (5), Jankowski (13), Chanas (7), Kowalenko (7).

Trefl: Majok (17), Dzierżak (10), Śmiegielski (11), Dutkiewicz (2), Stefański (2), Bilinovac (3), Motylewski (5), Kulka (2), Stefanik (2), Krefft (3), Duren (19).

TRÓJMIEJSCY SPORTOWCY W SOCIAL MEDIACH


Więcej o: