Trefl Sopot żąda powtórzenia piątego spotkania z Turowem! Jest oficjalny protest

W czwartek koszykarze Trefla Sopot przegrali w Zgorzelcu z Turowem 77:78 i w rywalizacji do czterech zwycięstw to rywale prowadzą 3:2. Jednak kierownictwo Trefla domaga się powtórzenia tego spotkania.
Podstawą protestu jest wydarzenie, które miało miejsce na 18 s przed końcem spotkania. Trefl prowadził 77:76, a piłkę z boku wyrzucał skrzydłowy Trefla Filip Dylewicz. Żaden z jego kolegów nie potrafił urwać się obronie. Nagle na chwilę bez przeciwnika został Lorinza Harrington. Dylewicz musiał jednak przerzucić piłkę na drugą stronę parkietu. Amerykański rozgrywający, aby ją złapać, musiał wyskoczyć i nagle pod nim znalazł się Torey Thomas. Harrington przeskoczył Thomasa, ale kiedy znalazł się na parkiecie, nie potrafił utrzymać równowagi. Wykonał więc przeskok w tył, a w międzyczasie wypuścił piłkę z rąk. Sędziowie odgwizdali mu błąd kroków. I tutaj pojawiają się dwie kontrowersje. Po pierwsze, czy Harrington nie był faulowany przez Thomasa? Po drugie - powtórki telewizyjne pokazały, że błędu kroków nie było, a sędziowie nie zauważyli, że kiedy Harrington kroki robił, nie miał już w rękach piłki. - Mieliśmy ogromną szansę wygrać ten mecz, ale wszyscy widzieli, co stało się w kluczowej akcji - stwierdził trener Trefl Karlis Muiznieks.

Kontrowersyjna decyzja sędziów - Zobacz



Sopocianie zdecydowali się więc złożyć protest, który ma prowadzić do powtórzenia meczu.

Oto treść protestu:

Zarząd Trefl Sopot SA niniejszym informuje, iż w dniu dzisiejszym [29 kwietnia] złożył do PLK oficjalny protest po meczu o mistrzostwo Tauron Basket Ligi (piąty mecz półfinałowy) pomiędzy zespołami PGE Turów Zgorzelec a Trefl Sopot.

W naszej opinii w ostatnich kilkudziesięciu sekundach meczu miało miejsce kilka niezwykle kontrowersyjnych decyzji sędziowskich, które miały znaczący wpływ na przebieg meczu oraz wypaczyły jego końcowy wynik.

Właściciele, Miasto Sopot oraz sponsorzy klubu zażądali wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, a zarząd Trefl Sopot SA stanowczo domaga się powtórzenia spotkania.

W załączeniu materiał ze szczegółową analizą materiału filmowego, uwzględniającą kontrowersyjne sytuacje w końcowych fragmentach meczu.

Z poważaniem

Kazimierz Wierzbicki, prezes zarządu Trefl Sopot S.A.

Szóste spotkanie między Treflem, a Turowem zaplanowane jest na niedzielę (1 maja). Jeżeli zgorzelczanie wygrają w Ergo Arenie (początek meczu o godz. 15), to zagrają w finale z Asseco Prokom Gdynia. Jeśli Trefl okaże się lepszy, to siódmy, decydujący mecz serii odbędzie się 4 maja w Zgorzelcu. Wszystko może się zmienić jeśli PLK protest Trefla rozstrzygnie pozytywnie, ale to raczej mało prawdopodobne.



Więcej o: