Filip Dylewicz z Trefla: Brązowy medal dla nas, dla zespołu i klubu będzie osiągnięciem

- Da się zauważyć, że Jarel Blassingame jest dość nerwowym zawodnikiem, którego często ponoszą emocje. W poprzednich naszych meczach Marcin Stefański bardzo dobrze sobie z nim radził, mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem - mówi przed meczami o brązowy medal skrzydłowy Trefla Sopot Filip Dylewicz.
W sobotę rusza nie tylko seria finałowa Tauron Basket Ligi, gdzie grają Asseco Prokom Gdynia - PGE Turów Zgorzelec, ale również spotkania o brązowy medal Trefl Sopot - Energa Czarni Słupsk.

- Najważniejsze dla nas jest to by zrozumieć, że nasza walka o mistrzostwo się skończyła. Brązowy medal dla nas, dla zespołu i klubu będzie osiągnięciem. Bardzo chciałbym by mimo porażki z Turowem pokazać w walce o brąz, że zasługujemy na ten medal Mistrzostw Polski. Mam nadzieje, że na tyle szybko staniemy na nogi, podniesiemy głowy po porażce by wygrać tę rywalizację. A brązowy medal spowoduje, że sezon dla Trefla będzie jednak ostatecznie dobry - mówi Dylewicz.

Podobnie jak półfinałowy rywal Trefla - Turów, tak i Czarni swojego lidera mają w postaci Amerykańskiego rozgrywającego Jerela Blassingame.

- Jeśli w serii półfinałowej nie potrafiliśmy zrobić wszystkiego by wyeliminować Thomasa, który w odróżnieniu od Blassingame mogącego liczyć na pomoc Cesnauskisa, był jedynym rozgrywającym w zespole, nie możemy się skupiać tylko na wyeliminowaniu Amerykanina. W meczach o brązowy medal, gdzie można rozegrać maksymalnie trzy mecze, nie będzie nawet możliwości by zmęczyć go na tyle, aby opadł z sił. Musimy zagrać skutecznie w obronie przeciwko wszystkim zawodnikom rywali - uważa Dylewicz.

Półfinały pokazały, że Trefl ma ogromne problemy ze zbiórkami.

- Naszym największym problemem w walce o zbiórki nie byli gracze wysocy. Większość traconych zbiórek to były zbiórki zawodników obwodowych, jak David Jackson czy grający na skrzydle Konrad Wysocki. Być może zespół ze Słupska także upatrzy swoją szansę w atakowaniu tablicy, ale my też zrobimy wszystko by wyeliminować błędy z poprzednich meczów w tym elemencie i wygrać dwa mecze, które dadzą nam brązowy medal - kończy skrzydłowy Trefla.

Więcej o: