Sport.pl

Godne pożegnanie Małgorzaty Dydek. Nr 12 zastrzeżony

Pierwszy memoriał im. Małgorzaty Dydek, zmarłej niedawno najlepszej polskiej koszykarki w historii, przebiegł w uroczystej, wzniosłej i bardzo sportowej atmosferze. Kibice poznali też skład Lotosu Gdynia
Memoriał przyciągnął tłumy do gdyńskiej hali sportowo-widowiskowej. Uroczyste upamiętnienie Dydek rozpoczęło się od przemówienia prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka, który przypomniał, jak ważna dla miasta i całego polskiego sportu była Dydek. - Małgosia była wzorem człowieka i sportowca. Zapamiętamy jej serdeczność, życzliwość i szczery uśmiech. Ptysiu, na zawsze zostaniesz w naszej pamięci - mówił wzruszony. Potem na telebimach wyświetlono materiał wideo, w którym Dydek wspominali jej przyjaciele. Poruszeni kibice głośno skandowali gromkie "Gosia Dydek, Gosia!". Ceremonię zwieńczyło uroczyste wzniesienie ku kopule gdyńskiej hali pamiątkowej koszulki z, zastrzeżonym już tylko dla Dydek, numerem 12.

Potem na parkiet wkroczyły zawodniczki Lotosu Gdynia oraz Artego Bydgoszcz. Mecz pomiędzy nimi miał być głównym punktem memoriału. Zanim jednak piłka poszła w ruch, nastąpiła oficjalna prezentacja gdyńskiej drużyny przed nowym sezonem. Było dużo dymu, światła i muzyki, a kolejne wbiegające na parkiet zawodniczki Lotosu kibice witali gorącą owacją.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gdynianek, dobrze prezentowały się nowe nabytki Lotosu, zwłaszcza Geraldine Robert i Jolene Anderson. Uśpione wysokim prowadzeniem gdynianki jednak stanęły. Pierwszą kwartę wygrały zaledwie punktem, a drugą, brzydką dla oka i pełnej niedokładnych zagrań z obu stron, przegrały czterema i na przerwę schodziły w marnych nastrojach.

W czasie gdy zawodniczki motywował do walki ich nowy trener Javie Fort Puente, w korytarzu gdyńskiej hali odsłonięto tablicę upamiętniającą Dydek. - Będzie nam o niej przypominać, ilekroć się tu znajdziemy - wyjaśnił Szczurek.

Na drugą połowę meczu zawodniczki Lotosu wyszły już pełne determinacji i wiary w sukces. Cuda, zarówno w obronie jak i ataku, wyczyniała Anderson, najskuteczniejsza tego dnia zawodniczka Lotosu. Niewiele słabsze były Aneika Henry, najlepiej zbierająca zawodniczka gdynianek oraz Adrijana Knezević, która zdobywała punkty w nieprawdopodobnych sytuacjach. A Dydek, idolka wielu z nich, byłaby z pewnością dumna z zaprezentowanej przez nie we wtorek formy.

Lotos Gdynia - Artego Bydgoszcz 75:65, Kwarty: 20:19, 8:12, 28:18, 19:24. Lotos: Anderson 19, Henry 8, Robert 6, Żurowska 5, Jalcova 5 oraz Knezević 13, Ajanović 10, Ziętara 6, Bandyk 2, Plumbi 1, Marciniak 0. Artego: Jimenez 15, Szott 14, Ellis 7, Kułaga 6, Koc 2 oraz Mrozińska 11, Szymczak, Górzyńska 4, Kuras 3, Szybała 3.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: