Sport.pl

FGE. Milka Bjelica zwyciężała dla Lotosu Gdynia, a teraz chce go pokonać

Jeszcze w minionym sezonie pochodząca z Czarnogóry Milka Bjelica stanowiła jedno z najsilniejszych ogniw Lotosu Gdynia. W sobotę zmierzy się ze swoim byłym zespołem reprezentując już barwy Wisły Can-Pack Kraków, aktualnego mistrza Polski. Zapowiada przy tym, że nie będzie miała litości dla swoich byłych koleżanek.
30-letnia środkowa w poprzednim sezonie w barwach Lotosu zdobywała średnio 12 pkt. w każdym meczu, a dokładała do tego 9,2 zbiórki i 2,1 asysty. Czy mecz z byłym klubem będzie dla niej czymś szczególnym? - Tak, to będzie specjalny mecz dla mnie, ale tylko z jednego powodu - przekonuje Bjelica w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl. - Będzie to szczególny mecz, gdyż jest to początek sezonu i musimy pokazać kawał dobrej koszykówki. Takiej, jaką Wisła prezentuje zazwyczaj, szczególnie w poprzednim sezonie we własnej hali. To jedyny powód, dla którego ten mecz będzie specjalny - wyznała dość zaskakująco.

I choć nie chce się wierzyć, że Bjelicy przed meczem nie zadrży serce, to sama zainteresowana jest o tym przekonana. - Nie mam żadnych innych dodatkowych emocji jeśli chodzi o Lotos. To bardzo dobry zespół i mam wiele dobrych wspomnień z nim związanych, ale teraz jestem zawodniczką Wisły i dam z siebie 100 procent, żeby dobrze zaprezentować się w barwach tego zespołu - zakończyła środkowa.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: