Inicjatorka rewolucyjnych zmian w koszykówce Natalia Plumbi z Lotosu Gdynia przed meczem z Bourges Basket

Natalia Plumbi wpadła na pomysł, jak uatrakcyjnić mecze żeńskiej koszykówki. Według niej trzeba obniżyć kosze, by zawodniczki mogły popisywać się efektownymi wsadami. Zanim jednak jej pomysł zyska akceptację, Plumbi i jej koleżanki z Lotosu Gdynia czeka mecz w Eurolidze z Bourges Basket.
Do meczu z Bourges gdynianki przystąpią w świetnych humorach. W spotkaniu ligowym w niedzielę Lotos zwyciężył Odrę Brzeg 94:44. Czy ten wynik natchnie podopieczne trenera Javiera Fort Puente do odniesienia pierwszego zwycięstwa w Eurolidze w tym sezonie? - Wszystko zależy od nas. Wszystkie zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważny jest to dla nas mecz. Jestem pewna, że damy z siebie 100%, że każda z nas zostawi serce na parkiecie. Jednak kibice nie mogą zapominać o tym, że polska liga to jedno, a rozgrywki euroligowe to zupełnie co innego. Poziom tych spotkań znacznie od siebie odbiega - przyznaje Plumbi w wywiadzie udzielonym oficjalnemu serwisowi internetowemu klubu. Aby wygrać z Bourges Lotos musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Jak podkreśla zawodniczka, w meczu z drużyną z Francji kluczem do wygranej będzie szczelna obrona oraz skuteczna gra całego zespołu. Ważna będzie również determinacja i walka o każdą piłkę. Dotychczas koszykarki Lotosu poniosły w Eurolidze trzy porażki. Plumbi wierzy jednak, że gdynianki stać jeszcze na awans do kolejnej fazy prestiżowych rozgrywek. - Do każdego meczu przystępujemy z myślą, że chcemy awansować. I tak też zrobimy w czwartek. Zdajemy sobie sprawę, z tego, że jest to nasza ostatnia szansa, aby myśleć o awansie do kolejnej rundy. Zrobimy wszystko żeby wygrać i żeby sprawić radość naszym kibicom, którzy dopingują nas na każdym meczu! - dodaje optymistycznie koszykarka Lotosu.

Jak wspominasz najlepszą polską koszykarkę Małgosię Dydek? - opisz swoje refleksje na profilu Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »