Lotos Gdynia chce awansować dalej w Eurolidze? To tego meczu nie może przegrać

Lotos Gdynia podejmie w czwartkowy wieczór mistrza Litwy VICI Kowno i jeśli chce zachować marzenia o awansie do kolejnej fazy Euroligi, koniecznie musi wygrać.
Gdyńskie koszykarki nie mogą w tym sezonie mówić o nadmiarze szczęścia w meczach Euroligi. Z faworytkami toczą równe boje, tak jak w ostatniej kolejce z Galatasaray Stambuł (71:77), ale do sprawienia niespodzianki wciąż im czegoś brakuje. O ile jednak porażki z takimi tuzami, jak UMMC Jekaterinburg, Ros Casares Valencia czy Galatasaray można było wkalkulować, to Lotos miał szukać punktów w spotkaniach z mniej uznanymi zespołami, jak Seat Unisze Gyor, ZWZ USK Praga czy właśnie VICI. Z tym pierwszym już się mierzył, cudem doprowadził do dogrywki, ale i tak nieoczekiwanie przegrał. Jeśli więc gdynianki wciąż chcą awansować do kolejnej rundy, taka wpadka nie ma prawa się im już przytrafić.

VICI zgromadził jak dotychczas tyle samo punktów, co Lotos. Oba zespoły odniosły po jednym zwycięstwie oraz czterokrotnie przegrały. Najgroźniejszymi zawodniczkami w litewskiej drużynie są Vita Kuktiene, która zdobywa w Eurolidze średnio 11,6 pkt. i ma 4,4 zbiórki, Courtnay Pilypaitis, zdobywająca średnio 8,8 pkt. i mająca 5,8 zbiórki oraz Sandra Linkeviciene, która dokłada co mecz 8,4 pkt. i 6,6 zbiórki.

W Lotosie nastroje są optymistyczne. Zespół dobrze zaprezentował się w Stambule, a w miniony piątek pewnie pokonał na wyjeździe KK Row Rybnik 77:56. Czy na podobny wynik można liczyć w czwartek?

- Oba zespoły mają podobny potencjał - uważa prezes Lotosu Mirosław Krawczyk. - Ale to i tak mecz z gatunku tych, które trzeba wygrać, jeśli chcemy myśleć o awansie. Zwłaszcza, że gramy we własnej hali.

Gdyńskiego zespołu nie wspomoże Jolene Anderson, która przeciwko Galatasaray rzuciła aż 20 pkt. i była najskuteczniejszą zawodniczką drużyny. Amerykanka boryka się bowiem z tajemniczą kontuzją stopy.

- Prześwietlenia i badania nic nie wykazały - tłumaczy Krawczyk. - Być może coś się jej przestawiło, a potem wróciło na swoje miejsce? Jolene odczuwa ogromny ból, więc lekarze podjęli decyzję o unieruchomieniu stopy. Ale mam nadzieję, że wspomoże nas w następne kolejce, w Pradze.

Mecz Lotos - VICI rozpocznie się o godz. 17.45 w hali Gdynia przy ul. Kazimierza Górskiego. Bilety: 10, 15, 20 i 30 zł. Transmisja w TVP Sport.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »