Trener Lotosu Gdynia Javier Fort Puente wierzy w złoty medal

Meczem z ŁKS Łódź koszykarki Lotosu Gdynia rozpoczną walkę w drugiej części sezonu zasadniczego Ford Germaz Ekstraklasy. Choć w pierwszej części sezonu gdynianki nie spisywały się na miarę oczekiwań, zarówno w FGE, jak i Eurolidze, trener Lotosu Javier Fort Puente wierzy, że w 2012 roku jego podopieczne pokażą swoją prawdziwą wartość
O słabszej postawie w pierwszej fazie rozgrywek, zdaniem trenera gdynianek, zdecydował przede wszystkim brak treningów na własnym boisku, a także czasu na regenerację i zgrywanie zespołu. - We wrześniu, październiku zaczęliśmy bardzo dobrze. Trenowaliśmy u siebie, zgrywaliśmy się, po czym przyszedł czas na półtora miesiąca wyjazdów. To nas trochę rozbiło - podkreśla Puente. Stąd też jego zdaniem wynikły porażki z teoretycznie słabszymi zespołami - z AZS Gorzów i Energą Toruń oraz z węgierskim Gyorem w Eurolidze. Pod koniec roku w zespole widać było również brak zrozumienia między niektórymi zawodniczkami. - Być może tak to wyglądało, jednak ta chemia wciąż jest w naszej drużynie. W ostatnich meczach, każdej z moich koszykarek zależało na odnoszeniu zwycięstw, na zagraniu jak najlepszego spotkania. Walczyły z najsilniejszymi zespołami Europy, także uważam, że wyglądało to całkiem nieźle. Ale nie da się ukryć, że dziewczyny były trochę zmęczone, ale miały 10 dni, które spędziły w gronie rodzinnym, z przyjaciółmi, wypoczęły i teraz będzie już tylko lepiej. Wierzymy w siebie nawzajem i w to, że możemy wygrać każde kolejne spotkanie - przekonuje szkoleniowiec Lotosu.



Puente wierzy również, że jego zespołowi uda się wywalczyć złoty medal mistrzostw Polski. Aby to osiągnąć jego podopieczne muszą jednak poprawić grę w obronie i skuteczność w ataku. - Dobrze radzimy sobie na tablicach, bardzo często mamy więcej zebranych piłek, nawet w tych przegranych meczach, mamy dużo asyst, przechwytów. Ale zdarza się, że brakuje nam skuteczności. Jak na przykład w meczu z Wisłą, gdy oddaliśmy aż 23 rzuty więcej, a przegraliśmy. Musimy kontrolować grę w każdym spotkaniu. I też nie możemy pozwolić na oddawanie łatwych rzutów przez naszych rywali, a sami takie rzuty musimy trafiać - podkreśla Puente.

W sobotę o 18 koszykarki z Gdyni zagrają swój pierwszy mecz po przerwie świątecznej. Przeciwnikiem Lotosu będzie zespół ŁKS Łódź. - Musimy przystąpić do tego meczu bardzo skoncentrowani. W żadnym wypadku nie możemy pozwolić na rozkojarzenie i porażkę. Po 10 dniach przerwy trzeba zupełnie inaczej przygotować się - skupić i wejść spokojnie w mecz, nie popełnić niepotrzebnych błędów i od pierwszych minut narzucić swój styl gry - przyznaje trener gdyńskiej drużyny.

Pełną treść wywiadu z Javierem Fort Puente znajdziesz TUTAJ

Więcej o: