Kompromitacja Lotosu Gdynia w półfinale play-off

Po kompromitującej grze Lotos Gdynia uległ CCC Polkowice w pierwszym półfinałowym meczu fazy play-off. Szczególnie bolesny był przebieg drugiej kwarty, którą przegrał aż 1:17. W dodatku w całej pierwszej połowie gdynianki trafiły do kosza trzy razy przy aż 23 próbach
Starcie Lotosu z Polkowicami zapowiadano jako najciekawszy półfinał od lat, bo naprzeciw siebie miały stanąć dwa równorzędne zespoły z których faworyta wyznaczyć można być równie dobrze przez losowanie. Przebieg wydarzeń na parkiecie już od początku ukazał jednak przepaść jaka w środę dzieliła obie drużyny.

W pierwszej piątce Lotosu znalazło się miejsce dla Aneiki Henry, która w ostatnim meczu poprzedniej rundy przeciw Matizolowi Lider Pruszków nie zagrała przez zatrucie żołądkowe. W starciu z Polkowicami miała robić różnicę zwłaszcza w walce pod tablicami. Nie zrobiła. W pierwszej połowie nie zebrała w ataku nawet jednej piłki i pomimo aż pięciu prób nie zdobyła też nawet punktu.

Co więcej, jej koleżanki także od samego praktycznie początku wyglądały na mocno zatrute. Przede wszystkim indolencją rzutową, w tych samych pierwszych dwóch kwartach gdynianki oddały raptem trzy celne rzuty na 23 próby! Tak nieskuteczny Lotos w tym sezonie nie był jeszcze w żadnym meczu.

Zaskoczone takim obrotem sprawy były same polkowiczanki. Przecież niecały miesiąc temu, jeszcze w fazie zasadniczej, ten sam Lotos postawił im dużo cięższe warunki. Wtedy jednopunktowe zwycięstwo (84:83) wydarły gdyniankom w ostatnich sekundach, teraz już po drugiej kwarcie, wygranej aż 17:1 (!) mogły na pozostałą część meczu zagrać rezerwami i być spokojnymi o wynik. Gdynianki obudziły się w trzeciej kwarcie, głównie za sprawą Jolene Anderson, która trafiła kilka rzutów za trzy punkty i nieznacznie zmniejszyła dystans do gospodyń. Niełatwo jednak ocenić czy zryw w tej części meczu był zasługą Lotosu, czy też to zawodniczki CCC postanowiły nie dobijać i tak już dostatecznie skompromitowanego rywala. Na skuteczny pościg za gospodyniami było już oczywiście za późno.

Kolejne starcie obydwu zespołów już w czwartek, także o godz. 18. W drugim meczu półfinałowym wciąż aktualny mistrz Polski Wisła Can-Pack Kraków pokonała Energę Toruń 74:49.

CCC Polkowice - Lotos Gdynia 73:49. Kwarty: 17:10. 17:1, 16:23, 23:15.

CCC:, Lavender 13, Walich 9 (1), Zoll 9, Musina 6, Maltsi 4 oraz Bibrzycka 14 (2), Perovanovic 9 Majewska 7 (1), Dobrowolska 2, Gajda 0, Jasnowska 0. Lotos: Anderson 13 (3), Jinks 10, Robert 8, Henry 4, Ziętara 0 oraz Kaczmarska 9 (1), Knezevic 4, Misiuk 1, Bandyk 0.