Sport.pl

Wspominamy najwybitniejszą polską koszykarkę w historii - Małgorzatę Dydek

Małgorzata Dydek była legendą polskiej i światowej koszykówki. W latach 1998-2005 grała w zespole Lotosu Gdynia, z którym zdobyła wiele tytułów, m.in. dwukrotnie poprowadziła drużynę do gry w finale Euroligi. Była najwyższą (215cm) zawodniczką w historii amerykańskiej ligi WNBA, uważanej za najsilniejszą na świecie. Od dziecka cierpiała na arytmię serca. Odeszła 27 maja 2011 roku...
Dydek dzięki swojej bogatej karierze trwale zapisała się w annałach światowej koszykówki. Zagrała w ponad 130 meczach reprezentacji Polski (1992-2003), z którą w 1999 roku osiągnęła największy sukces, zdobywając mistrzostwo Europy. Została wówczas wybrana do pierwszej piątki turnieju i była jego najskuteczniejszą zawodniczką (154 pkt). Grała w najlepszych klubach w Europie - w Hiszpanii, Rosji oraz w amerykańskiej lidze WNBA. Karierę zakończyła w barwach Los Angeles Sparks w 2008 roku. Do dziś jej rekord w ilości bloków (877 w 323 meczach WNBA) nie został przez nikogo pobity. Co więcej, "Margo" (tak nazywano ją w USA, w Polsce była po prostu "Ptysiem") była najskuteczniejszą blokującą ligi przez dziesięć sezonów. Karierę sportową zakończyła w 2008 roku i zamieszkała na stałe w Australii.

Od dziecka cierpiała na arytmię serca. 19 maja 2011 doszło u niej do zatrzymania akcji serca, została wtedy wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Zmarła po tygodniu w australijskim szpitalu w Brisbane. Była w czwartym miesiącu ciąży, jej nienarodzonego jeszcze dziecka również nie udało się uratować.

Trener Tomasz Herkt, który pracował z Dydek w klubie i reprezentacji podkreśla, że była profesjonalistką i równie serio jak mecze traktowała publiczność:

- Przychodziła 15 minut po meczu do szatni, tłumacząc, że nie mogła odmówić kibicom proszącym o autografy - wspomina szkoleniowiec. Równie miło wspomina ją prezes Polskiego Związku Koszykówki, były arbiter Grzegorz Bachański, który przez wiele sezonów sędziował mecze z udziałem Dydek. Podkreślił on, że nigdy nie nadużywała statusu gwiazdy: - Gwieździe, którą Małgosia była niewątpliwie, zawsze wolno trochę więcej. Może podejść do arbitra, dłużej dyskutować. Nigdy tego nie nadużywała. Nie kłóciła się na parkiecie, a wiadomo, że to wokół niej pod koszem skupiała się gra i że była narażona na częstsze faule niż inne zawodniczki.

Ku pamięci Dydek w hali "Gdynia" odbyły się już dwa memoriały zorganizowane przez Lotos Gdynia (dziś zespół nosi nazwę Centrum Wzgórze Gdynia). Już podczas pierwszego memoriału wzniesiono ku kopule gdyńskiej hali pamiątkową koszulkę z, zastrzeżonym już tylko dla Dydek, numerem 12. Z kolei w korytarzu gdyńskiej hali odsłonięto tablicę upamiętniającą wybitną koszykarkę. - Ta tablica będzie nam o Małgosi przypominać, ilekroć się tu znajdziemy - mówił wtedy prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.

Więcej o: