Prawie całkiem głucha Tamika Catchings gwiazdą Lotosu PKO BP Gdynia

Tamika Catchings

Tamika Catchings (Fot. Dusan Vranic AP)

Tamika Catchings, jedna z najlepszych koszykarek na świecie, przyleci we wtorek do Polski, będzie grała w Lotosie PKO BP Gdynia. Amerykanka jest gwiazdą, mimo że... na boisku niemal nic nie słyszy!
Gortat zostanie w Orlando? »

Catchings gra zawodowo od sześciu lat, ale ma już wiele tytułów, m.in. MVP ligi WNBA w 2003 r., najlepszy obrońca WNBA w 2005 i 2006 r., mistrzostwo świata w 2002 r. oraz mistrzostwa olimpijskie w 2004 i 2008 r. Nie osiągnęła jeszcze swojego głównego celu, którym jest mistrzostwo WNBA (Catchings gra w zespole z Indiany).

Catchings zmaga się na parkiecie nie tylko z rywalkami. Ma poważną wadę słuchu, przez którą zmysł ten funkcjonuje u niej o ponad 80 proc. gorzej niż słuch zdrowego człowieka! W życiu kieruje się mottem: "Natury się nie poprawia", dlatego nie nosi aparatu słuchowego, nie zdecydowała się też na operację. Wada nie zraziła jej jednak do sportu.

- Koszykówka jest dla mnie wszystkim. Kiedy jestem zła - chce mi się grać, kiedy jestem szczęśliwa - chce mi się grać. Cokolwiek czuję, zawsze mam chęć na grę w koszykówkę - mówiła w wywiadzie dla "Sports Illustrated".

Jak sobie radzi na boisku? Amerykanka opanowała do perfekcji czytanie z ruchu warg. Wyostrzyła sobie także inne zmysły, które pomagają jej w komunikacji na parkiecie, w zrozumieniu zagrywek czy oczekiwań trenera. Kiedy była juniorką i grała w barwach uniwersytetu Tennessee, otrzymała nagrodę "Reynolds Society Achievment Award" przyznawaną przez prestiżowy instytut "Massachusetts Eye and Ear Infimary" z Bostonu. To nagroda dla osób niepełnosprawnych potrafiących osiągnąć sukces i będących tym samym inspiracją dla innych ludzi. Catchings twierdzi, że wada słuchu nigdy nie przeszkadzała jej w osiąganiu założonych celów.

- W mojej karierze zawodniczej i trenerskiej spotykałam najlepsze koszykarki na świecie. Ale żadna z nich nie grała tak, jak ona - mówi o Catchings legenda amerykańskiej koszykówki kobiet Nancy Lieberman.

29-letnia Catchings podpisała kontrakt z Lotosem już w 2007 r., ale podczas meczów półfinałowych WNBA zerwała ścięgno Achillesa i nie przyjechała do Gdyni. Przed obecnym sezonem o Amerykankę biły się najbogatsze kluby Europy, zwłaszcza z Rosji. Najbardziej zainteresowany pozyskaniem Catchings był UMMC Jekaterinburg, euroligowy rywal Lotosu, który ma nieporównywalnie większy budżet niż wicemistrz Polski. Za sezon gry w Rosji Catchings mogłaby dostać ok. miliona dolarów. Zdecydowała się jednak na grę w Polsce, gdzie do końca rozgrywek (do maja) zarobi ok. 200 tys. dol. i będzie tym samym najlepiej zarabiającą koszykarką w Polsce w historii. Czym ją przekonał Lotos? - Myśleliśmy, że Tamika jest dla nas nieosiągalna, ale znaleźliśmy pewien sposób na jej pozyskanie. Nie mogę go zdradzić, ale nie chodzi o pieniądze - mówi tajemniczo prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk.

Serwis Lotosu PKO BP Gdynia na Sport.pl - czytaj tutaj »