Sport.pl

Biba na czele zespołu gwiazd

UMMC Jekaterinburg Agnieszki Bibrzyckiej będzie drugim przeciwnikiem w Eurolidze Lotosu Gdynia. Zwycięstwo mistrzyń Polski byłoby wielką sensacją.
Najlepsza polska koszykarka w gdyńskim klubie występowała w latach 2001-2006. Następnie przeniosła się do Rosji. Ze Spartakiem Moskwa Region zdobyła mistrzostwo kraju oraz wygrała Euroligę. Jej kolejnym klubem był UMMC i z nim Bibrzycka sięgała dwukrotnie po złoty medal w ekstraklasie rosyjskiej. Od momentu wyprowadzki z Gdyni Bibrzycka pojawia się w Trójmieście niemal regularnie - tak z kadrą Polski, jak i chociażby w Meczu Gwiazd Euroligi, który w marcu odbył się w hali Gdynia (kolejny Mecz Gwiazd odbędzie się także w Gdyni, 8 marca 2011 r.). Bibrzycka była wówczas najlepszą koszykarką spotkania, zdobywając dla zwycięskiej drużyny Europy (93:89) 20 pkt. Trafiła wówczas m.in. sześć razy za trzy punkty, a do tego dołożyła cztery zbiórki.

UMMC, to jednak nie tylko blask Bibrzyckiej. Drużyna naszpikowana jest gwiazdami europejskiej i światowej koszykówki. Wystarczy wymienić chociażby takie nazwiska jak: Sandrine Gruda, Celine Dumerc, Deanna Nolan (także była koszykarka Lotosu), Ann Wauters czy Cappie Pondexter. Pomimo tak mocnego składu, który w Jekaterinburgu jest już od kilku sezonów, drużynie nie udało się osiągnąć najważniejszego celu - wygrać Euroligi. W 2008 r. na ich drodze w półfinale stanął Spartak (ostatnio cztery razy z rzędu wygrywał Euroligę) i UMMC musiało zadowolić się trzecim miejscem. Sytuacja powtarzała się w dwóch kolejnych sezonach. To, co nie udało się w europejskich rozgrywkach, UMMC powetowało sobie na krajowych parkietach wygrywając finał ligi rosyjskiej ze Spartakiem w dwóch poprzednich sezonach. Teraz, kiedy Spartak jest słabszy niż chociażby przed rokiem, w UMMC ogromnie liczą na zwycięstwo także w Eurolidze.

Lotos do środowego spotkania (hala Gdynia, godz. 18, transmisja TVP Sport) przystępuje z takim samym nastawieniem jak do każdego innego w tych rozgrywkach - starać się będzie wyszarpać zwycięstwo. W tym meczu będzie jednak ciężko wygrać choć kwartę.