Trenerski dwugłos po meczu Tauron Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot

W środę w meczu na szczycie Plus Ligi Kobiet spotkały się drużyny Tauronu Dąbrowa Górnicza. Sopocianki zwyciężyły Tauron 3:1 i dzięki tej wygranej znalazły się na pierwszym miejscu w tabeli. - Teraz będziemy mogli udać się na zaplanowany, pięciodniowy odpoczynek w dobrych humorach - przyznał po meczu trener Atomu Allessandro Chiappini.
To zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne, ponieważ w przyszłości będziemy grać sporo meczów w lidze oraz w europejskich pucharach i musimy wykorzystywać każdą okazję, by poprawiać naszą grę - stwierdził szkoleniowiec Atomu. Trenera sopocianek ucieszyła wygrana w meczu z trudnym przeciwnikiem. Dzięki niej zespół awansował na pierwsze miejsce tabeli Plus Ligi Kobiet, co dodatkowo pozytywnie wpłynęło na nastroje w drużynie.

W zupełnie innym nastroju był po spotkaniu trener Tauronu Waldemar Kawka. Opiekun drużyny z Dąbrowy Górniczej przyznał, że zwycięstwo Atomu było w pełni zasłużone. - To był nasz najgorszy mecz w tym sezonie, spodziewaliśmy się w naszym przypadku o wiele lepszej gry. Zrobiliśmy czterdzieści błędów w czterech setach. Nie pamiętam takiego meczu w naszym wykonaniu - stwierdził rozżalony Kawka. Według trenera Tauronu o wygranej zespołu z Sopotu zadecydowała lepsza zagrywka Atomu. Kłopoty z przyjęciem oraz nerwowość spowodowały usztywnienie zawodniczek z Dąbrowy, co przełożyło się w konsekwencji na dużą ilość błędów. - Przegraliśmy to spotkania i teraz będziemy mieli co poprawiać - zakończył trener Tauronu.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: