Szaleńcze treningi Atomu Trefl Sopot przed meczowym maratonem

Aż 11 meczów w ciągu najbliższego miesiąca rozegrają siatkarki Atomu Trefl Sopot. Pierwszym rywalem w meczowym maratonie będzie Organika Budowlani Łódź.
Po miesięcznej przerwie na Puchar Świata w Japonii siatkarki PlusLigi wróciły już na boiska. W zeszły weekend odbyła się 6. kolejka, ale mecz Atomu z Gwardią Wrocław ze względu na braki kadrowe wicemistrzyń Polski został przełożony na 5 grudnia.

Dziś w Łodzi Atom zacznie prawdziwy meczowy maraton. Do końca roku ze względu na mecze ligowe i występy w Lidze Mistrzyń siatkarki Atomu grać będą co trzy dni. Dlatego by zminimalizować trudy nadchodzącego wysiłku w przerwie na PŚ trener Alessandro Chiappini zaordynował swoim podopiecznym szaleńcze treningi.

- Rzeczywiście trenowaliśmy wyjątkowo ciężko, ale od 4-5 dni stopniowo odpuszczamy, by złapać świeżość - mówi Marek Brandt, dyrektor Atomu. Sopocianki do Łodzi pojechały już z reprezentantkami Niemiec Małgorzatą Kożuch i Coriną Ssuschke-Voigt. - Obie są zmęczone po Pucharze Świata, ale postawimy je na nogi. Podobnie będzie z Alishą Glass i Megan Hodge, które dołączą do nas w czwartek.

Amerykanki pierwsze zajęcia z drużyną odbędą jeszcze jutro, ale szanse by zagrały w weekend z Pałacem w Bydgoszczy są małe. - Najpierw musimy przeprowadzić testy motoryczne, sprawdzić w jakim stopniu ich organizmy są wyczerpane. Byliśmy w stałym kontakcie ze sztabem amerykańskim, więc wiemy czego się spodziewać - dodaje dyrektor sportowy wicemistrzyń Polski.

Jeszcze latem, gdy Atom kompletował kadrę na ten sezon w Sopocie mówiło się, że przyjazd rozgrywającej Glass oznaczać będzie, że zimą z zespołem pożegna się Dorota Wilki, która pod nieobecność Amerykanki była zmienniczką kapitan zespołu Izabeli Bełcik. Jednak po kilku meczach w Atomie, Wilk na tyle przekonała do siebie sztab szkoleniowy, że temat jej wypożyczenia do innego klubu na razie upadł. Jednym z argumentów, by była siatkarka Stali Mielec została w Atomie na dłużej jest też napięty terminarz sopocianek, które zaczynają grę na dwóch frontach i w obu zapowiadają walkę o najwyższe cele. - Nie ma obawy, że dwa najbliższe mecze z Organiką i Pałacem potraktujemy ulgowo, bo w przyszłym tygodniu czeka nas mecz w Lidze Mistrzyń z Volero Zurich. Tak ligę jak i europejskie puchary traktujemy serio i niczego nie zamierzamy odpuszczać - przekonuje Brandt.

Więcej o: