Ależ forma Atomu Trefl Sopot! Pewna wygrana z Organiką Łódź

Sensacji nie było. Przy rekordowej widowni siatkarki Atomu Trefl Sopot bez żadnych problemów wygrały w Łodzi z Organiką 3:1 i wróciły na fotel lidera PlusLigi.
Trener Atomu Alessandro Chiappini zaskoczył składem. W wyjściowej szóstce znalazły się bowiem trzy siatkarki, które ostatnio równie dużo czasu co na boisku, spędziły w samolocie. Parę środkowych utworzyły Hiszpanka Fernandez Navarro i Niemka Corina Ssuschke-Voigt. Pierwsza w trakcie miesięcznej przerwy w rozgrywkach, spowodowanej Pucharem Świata w Japonii, bez powodzenia walczyła w Kaliningradzie z kadrą Hiszpanii w turnieju prekwalifikacyjnym do igrzysk w Londynie. Druga poleciała do Japonii, by razem z atakującą Atomu Małgorzatą Kożuch w ciągu dwóch tygodni rozegrać w reprezentacji Niemiec aż 11 meczów. Obie zaprezentowały się świetnie, ale mimo to Niemki zajęły 6. miejsce i o awans do Londynu będą musiały się jeszcze postarać w silnie obsadzonym (m.in. reprezentacją Polski) majowym turnieju w Stambule.

Do Sopotu wszystkie siatkarki wróciły zmęczone, ale włoski szkoleniowiec uznał, że najlepszą formą na złapanie świeżości, będzie gra o punkty i to od razu w wyjściowym składzie. Odważna decyzja Włocha jest tym ważniejsza, że mecz z Organiką jest przedostatnią próbą przed przyszłotygodniowym debiutem w Lidze Mistrzyń.

Atom, który w Łodzi uznawany jest za głównego faworyta do mistrzostwa Polski, przyciągnął do hali ok. 3 tys. kibiców, co jest tegorocznym rekordem frekwencji. Podobnie było przed rokiem, kiedy rekord na trybunach również padł podczas meczu z sopociankami. Wówczas po zaciętej pięciosetowej walce łodzianki okazały się nieznacznie gorsze i przegrały 2:3.

Siatkarki prowadzone przez rodaka trenera Atomu, Włocha Mauro Masacciego, zaczęły zbyt spięte, a sopocianki skutecznie to wykorzystywały. Największe problemy zespół gospodarzy miał z przyjęciem piłek, które co chwila wstrzeliwały na ich stronę siatki sopocianki. Drużyna Chiappiniego szybko odskoczyła na kilka punktów i wypracowanej przewagi nie oddała już do końca seta. Ostatnie nadzieje na szczęśliwe zakończenie partii prysły, kiedy na zagrywkę weszła Kożuch. Po serwisach Niemki Atom zdobył aż sześć punktów z rzędu.

W sopockiej drużynie, gdzie każda rezerwowa zawodniczka miałaby pewne miejsce w pierwszej szóstce Budowlanych, trudno było szukać słabych punktów. Łodzianki miały też ogromne problemy z zatrzymaniem rewelacyjnej Turczynki Neriman Ozsoy, która została wybrana MVP meczu. Równorzędną walkę z wicemistrzyniami Polski potrafiła nawiązać jedynie Helene Rousseaux. Aby urwać Atomowi więcej niż jednego seta, belgijska przyjmująca musiałaby jednak mieć większe wsparcie. Na tle sopocianek zazwyczaj najlepiej prezentowała się Joanna Mirek. Wczoraj jednak kompletnie zawiodła, nie stwarzając żadnego zagrożenia.

Dopiero w trzeciej partii, już przy prowadzeniu Atomu 2:0, zespół gospodarzy bardziej się otworzył. Nadzieje na odwrócenie losów meczu tchnęła w zespół Rousseaux. Na tablicy zrobiło się już tylko 1:2, ale do sprawienia sensacji nie doszło. Na czwarty set sopocianki wyszły na boisko z ogromną koncentracją dając łodziankom srogą lekcję siatkówki.

Organika Budowlani Łódź - Atom Trefl Sopot 1:3. Sety: 18:25, 19:25, 27:25, 17:25. Budowlani: Wójcik, Rousseaux, Mróz, Mirek, Kosek, Golec, Ciesielska (libero) oraz Grbac, Bryda, Mikołajewska, Kwiatkowska, De Paula. Atom: Wilk, Ozsoy, Ssuchke-Voigt, Kożuch, Sieczka, Navarro-Fernander, Maj (libero) oraz Bełcik, Saad, Świeniewicz, Konieczna.