Trener Atomu Trefl Sopot Alessandro Chiappini: Nie boję się zwolnienia

Atmosfera wokół drużyny Atomu Trefl Sopot robi się coraz gęstsza. Coraz głośniej mówi się nie o grze drużyny, a o jej problemach finansowo-organizacyjnych. Czy ofiarą zmian w klubie będzie trener sopockich siatkarek Alessandro Chiappini?
Włoski trener Atomu nie zastanawia się nad ewentualną dymisją. - Ciężko pracuję w Sopocie i przynosi to rezultaty. Mimo porażki w Bielsku-Białej [Atom przegrał z Aluprofem 0:3] wciąż jesteśmy wiceliderem PlusLigi Kobiet, a w Lidze Mistrzyń przegraliśmy tylko jedno spotkanie. Nadal mam ważny kontrakt z klubem. Nie mam pojęcia co się wkrótce wydarzy, ale skupiam się na mojej robocie - zapewnia Chiappini w wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu. Trener wicemistrzyń Polski jest zaskoczony sytuacją, w której znalazł się obecnie jego klub. Według niego fakt, że klub w ciągu kilkunastu dni opuszczają jego prezes, wiceprezes oraz dyrektor sportowy nie jest normalną sytuacją. Mimo wszystko Chiappini stara się zachować spokój, by nerwowość nie udzieliła się jego zawodniczkom. - Powtarzam im, by nie martwiły się pogłoskami, tylko skupiły się na swoich obowiązkach - wyjaśnia Chiappini. Włoski trener nie zgadza się natomiast z planami prezesa Trefla Kazimierza Wierzbickiego, który chciałby, by w sopockiej drużynie występowało więcej zawodniczek z Polski i Pomorza. Według Chiappniego przy zawodniczkach z zagranicy polskie siatkarki mają większą szansę na doskonalenie swoich umiejętności. - Gdyby w Polsce opierano zespoły jedynie na miejscowych siatkarkach, mogłyby powstać tylko dwie mocne drużyny, a to bardzo niekorzystnie wpłynęłoby na rozwój ligi.