Małgorzata Kożuch z Atomu Trefl Sopot: Każdego dnia zastanawiam się nad moją przyszłością

W piątek wygrywając 3:0 z Budowlanymi Łódź siatkarki Atomu Trefl Sopot zapewniły sobie awans do półfinału play-off PlusLigi Kobiet. Całe spotkanie w kwadracie dla rezerwowych spędziła podstawowa atakująca sopocianek Małgorzata Kożuch
Podobna sytuacja miała miejsce jeszcze w sezonie zasadniczym, podczas spotkania z Pałacem Bydgoszcz. Wówczas Kożuch i Corrina Ssuschke-Voigt odmówiły udziału w meczu na znak protestu. Zawodniczki w ten sposób domagały się wypłaty zaległych pensji. Przeciwko Budowlanym obie były w kadrze meczowej, ale na parkiecie pojawiła się tylko niemiecka środkowa. Czy brak Kożuch na boisku to tylko i wyłącznie decyzja trenera, który chciał dać odpocząć swojej atakującej? - Szczerze mówiąc, to ciężko jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Sytuacja na razie jeszcze nie jest taka, jaka być powinna. Wiele się nie zmieniło - mówi Kożuch w wywiadzie udzielonym portalowi SportoweFakty.pl. - Czekam ze swoim agentem na rozwój sytuacji. Mam nadzieję, że będę mogła jak najprędzej wrócić do gry i pomóc drużynie w dalszych zmaganiach - dodaje siatkarka Atomu, która nie wyklucza, że być może będzie zmuszona opuścić drużynę jeszcze przed zakończeniem sezonu. - Muszę powiedzieć, że każdego dnia zastanawiam się nad swoją przyszłością. Wciąż jestem na etapie podejmowania decyzji. Nie mogę niczego obiecać, bo nie wiem, czy sytuacja się poprawi - wyjaśnia Kożuch.



Zawodniczka chciałaby skoncentrować się wyłącznie na sprawach sportowych. W półfinale PlusLigi Kobiet jej drużynę czekają spotkania z MKS Tauronem Dąbrowa Górnicza. Sopocianki chciałyby zrewanżować się ekipie Tauronu za porażkę w finale Pucharu Polski. - Będziemy musiały pokazać się z jak najlepszej strony, by sobie z nią poradzić. Jeśli zagramy naszą siatkówkę, powinniśmy dać radę. Mam nadzieję, że do czasu spotkań z Tauronem sytuacja w klubie się poprawi i będziemy mogły skoncentrować się tylko i wyłącznie na naszej grze. Jako drużyna jesteśmy bardzo mocne i jeśli nic nie będzie nas rozpraszać, to pokonamy nawet tak mocną ekipę jak MKS - zapewnia atakująca Atomu Trefl.