Liga Mistrzyń siatkarek. Pogromca Atomu Trefl Sopot rozbity we własnej hali

Rabita Baku, która w 1/8 finału play-off wyeliminowała wicemistrzynie Polski Atom Trefl Sopot przegrała w pierwszym meczu ćwierćfinału LM z Fenerbahce Stambuł 0:3.
Sopocianki odpadły z Ligi Mistrzyń dopiero po złotym secie. Najpierw sprawiły niespodziankę wygrywając w Ergo Arenie 3:1. Tydzień później w Baku sopocianki wygrały nawet pierwszego seta, ale mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy (3:1 w meczu i 15:6 w złotym secie).

W ćwierćfinale play-off Rabita, która w poprzednim sezonie przegrała w finale z VakifGunes Stambuł (0:3) trafiła na trzeci zespół poprzedniej edycji LM - Fenerbahce Stambuł. Turczynki nie dały Azerkom żadnych szans wygrywając w trzech setach (25:13, 26:24, 25:19).



- Zagraliśmy bardzo słabo. Przed meczem nie spodziewałyśmy się takiego wyniku - powiedziała po meczu gwiazda Rabity Natalia Mammadova, która przeciw Fenerbahce zdobyła 12 punktów. - Ale taka jest siatkówka. Chcemy jednak powalczyć w rewanżu i dać naszym kibicom trochę radości.

- Nie graliśmy tak dobrze w zagrywce i przyjęciu jak Fenerbahce. Stąd taki a nie inny wynik - przyznał trener Rabity Zoran Gajić. - Jeśli za tydzień w Turcji wzniesiemy się na wyżyny naszych umiejętności, wciąż mamy nadzieję na kontynuowanie naszej przygody w Lidze Mistrzyń.

- Zagrałyśmy dobry mecz, ale szczerze mówiąc nie spodziewałyśmy się aż takiego wyniku - powiedziała po meczu kapitan tureckiej drużyny Seda Tokatlioglu.

W drugim ćwierćfinale inny rywal Atomu (w fazie grupowej sopocianki dwukrotnie przegrały 0:3) Dynamo Kazań pokonało u siebie Azerrail Baku 3:1. W czwartek Vakifbank TTelekom Stambuł zagra z RC Cannes, a MC-Carnaghi Villa Cortese z Volley Bergamo.