Sport.pl

Małgorzata Kożuch poprowadzi Atom Trefl Sopot do mistrzostwa Polski?

Pierwsze dwa mecze Atomu Trefl Sopot z Muszynianką Muszyna w finale play-off PlusLigi Kobiet (rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw) rozstrzygnęły się w ataku. W tym imponuje szczególnie Małgorzata Kożuch, która jest w formie, w jakiej nie była odkąd gra w Sopocie.
Przed tygodniem sopocianki grały w hali mistrzyń Polski. Najpierw przegrały gładko 0:3. W drugim meczu poległy w pierwszym secie, ale zdołały się podnieść i zasłużenie wygrać, przerywając tym samym passę siedmiu porażek z rzędu z zespołem z Muszyny. Dzięki temu do Sopotu rywalizacja przeniosła się co najmniej na dwa mecze. Czyli dokładnie tyle, ile brakuje siatkarkom Alessandro Chiappiniego do mistrzostwa Polski i awansu do Ligi Mistrzyń.

W Muszynie o wyniku zadecydowała forma atakujących. W pierwszym meczu swoją historię pisała atakująca reprezentacji Polski Anna Werblińska (15 punktów), w drugim - jej vis-avis Małgorzata Kożuch (18 pkt.). Forma Niemki z polskim paszportem wystrzeliła w górę w najważniejszym momencie sezonu. Gdy przychodziła do Sopotu, trenerowi Chiappiniemu zazdrościła cała liga i pół Europy. Mający mocarstowe plany Atom chciał rządzić nie tylko na polskim podwórku, ale i rzucić wyzwanie w Lidze Mistrzyń, w której dopiero debiutował. Kożuch była w tym planie postacią kluczową. I długo rozczarowywała. Tygodniami dochodziła do siebie po wyczerpującym Pucharze Świata w Japonii, gdzie w przeciągu dwóch tygodni rozegrała 11 meczów. Po powrocie do Sopotu od trenera powinna dostać kilkanaście dni przymusowego urlopu, ale na boisku była potrzebna natychmiast. Chiappini pytany, dlaczego stawia na siatkarkę, która na boisku cierpi, bronił i jej i siebie, tłumacząc swoje decyzje tym, że "Gosia wróci do nas szybciej, jeśli będzie regularnie grać". Proces powrotu trwał i trwał, wystawiając cierpliwość trenera i kibiców na najcięższą próbę. Cierpliwość traciła też zawodniczka, bezskutecznie dopominając się od notorycznie lekceważących ją władz klubu należnych jej pieniędzy.

Do formy, z jakiej znana była w kadrze, wróciła dopiero na przełomie lutego i marca, gdy Atom w niewytłumaczalnych dla najtęższych siatkarskich umysłów okolicznościach, eliminował w pięciu dramatycznych meczach Tauron Dąbrowę Górniczą. Jeśli podtrzyma dyspozycję na finiszu - piąty, decydujący o mistrzostwie Polski mecz konieczny nie będzie.

Początek poniedziałkowego i wtorkowego spotkania o godz. 18. Transmisja w Polsat Sport, relacja na trojmiasto.sport.pl.

Uwaga! Mamy po 10 podwójnych biletów na 3. i 4. mecz Atomu z Muszynianką. Aby otrzymać wejściówkę należy w poniedziałek o godz. 12 zadzwonić pod nr tel. (58) 32 19 135. Bilety będą do odebrania przed meczami w kasie Ergo Areny.

Więcej o: