Eleonora Dziękiewicz: Nie wiem jaka nas czeka przyszłość. Ale kariery kończyć nie zamierzam

- Nie było żadnej taktyki, by grać przeze mnie. Tak się ułożyła gra - mówi po zdobyciu złotego medalu siatkarka Atomu Trefl Sopot Eleonora Dziękiewicz. Środkowa nowych mistrzyń Polski została wybrana MVP meczu.
<b><a class=c1n href="<https://www.sport.pl/pilka/0,125432.html>"> Tak się kibicuje! Trybuna Kibica otwarta dla wszystkich</a></b>

- Złoto smakuje fantastycznie - cieszyła się 34-letnia środkowa sopockiej drużyny. - To piękne uczucie czuć się potrzebną w zespole, wyjść na boisko i pomóc wygrać. Sezon rzeczywiście był trudny, ale w tych najgorszych chwilach skupiałyśmy się na grze, by wyjść na boisko i zagrać dobry mecz. Nie było w tym żadnej filozofii - mówiła Dziękiewicz po zakończonym meczu.

<b><div style="font-size: 14px;">Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - <a href="<http://www.facebook.com/pages/Tr%C3%B3jmiasto-Sportpl/189371001102606>">sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? &raquo</a></div></b>

Na pytanie jaka przyszłość czeka ją i cały zespół była reprezentantka Polski nie potrafiła odpowiedzieć. - Tego nie wie nikt, może dyrektor, może prezes? - zastanawiała się Dziękiewicz. - Jeszcze miesiąc wcześniej przychodziły mi do głowy różne myśli. Dziś, z tym medalem na szyi myślę już trochę inaczej. Kontrakt wygasa mi z końcem sezonu, ale nie wiem co dalej. Decyzji jeszcze nie podjęłam. Wiem jedno - kariery kończyć nie zamierzam.

Złoty medal Atomu to trzecie w historii mistrzostwo Polski drużyny z Pomorza. Wcześniej w 1953 i 1954 roku mistrzem Polski zostawał Kolejarz Gdańsk. - Medal cieszy mnie podwójnie, bo jestem z Trójmiasta, a w ostatnich latach z siatkówką nie było tu za dobrze. Może ten medal coś zmieni? - dodała Dziękiewicz.

GDAŃSK MARNUJE POTENCJAŁ PGE ARENY! DLACZEGO?