Małgorzata Glinka jednak w Atomie Trefl Sopot? "Bo jest Polką"

Mistrz Polski Atom Trefl Sopot jest zdeterminowany, żeby zatrudnić jedną z najlepszych polskich siatkarek Małgorzatę Glinkę. To ona ma być gwiazdą nr 1 nowego, mocno przebudowanego zespołu.
Atom wywalczył mistrzostwo Polski, ale już teraz wiadomo, że drużynę czeka totalna rewolucja kadrowa. Powody są dwa - napompowany w tym sezonie budżet klubu (ok. 12 mln zł) ma być sporo mniejszy, a poza tym właściciele klubu chcą, aby drużyna była jak najbardziej polska.

Zagraniczne siatkarki Atomu, np. Megan Hodge, Małgorzata Kożuch czy Alisha Glass, zarabiały w tym sezonie duże pieniądze, a właściwie miały zarabiać, bo klub miał i nadal ma zaległości wobec nich. Nowy zespół ma być zbudowany na miarę możliwości budżetu, bez przepłaconych gwiazd, choć jest zawodniczka, na którą Atom nie będzie oszczędzał. To właśnie Glinka.

- To ona ma być symbolem nowego zespołu, który ma być budowany według hasła "Teraz Polska". Klubowi zależy na tym, aby kibice mocno identyfikowali się z drużyną, a najlepszą drogą do tego jest zbudowanie jak najbardziej polskiej drużyny - mówi osobą związana z klubem z Sopotu.

Niejednokrotnie podkreślał to też w ostatnich miesiącach właściciel klubu Kazimierz Wierzbicki, który mówił: - Chcemy, żeby Atom był bardziej polski i bardziej pomorski.

Glinka, jedna z najlepszych polskich siatkarek, po 13 latach gry zagranicą chce wrócić do Polski. Atakującą Vakifbank Stambuł kuszą trzy kluby: Tauron Dąbrowa Górnicza, Muszynianka Muszyna i właśnie Atom. W Sopocie twierdzą jednak, że to u nich Glinka jest celem nr 1.

Glinka to jedna z najwybitniejszych polskich siatkarek w historii. W 2003 i 2005 r. zdobyła złoty medal mistrzostw Europy, grała w Włoszech, Francji, Hiszpanii i ostatnio w Turcji.