Sport.pl

Dyrektor sportowy Atomu Trefl Sopot Grzegorz Zięba: Nasz główny cel to obrona mistrzostwa Polski

Atom Trefl Sopot w przyszłym sezonie będzie zupełnie inną drużyną, niż ta, która wywalczyła mistrzostwo Polski. W klubie planowane są zmiany w kadrze zawodniczek i sztabie szkoleniowym. Jednak jak zapowiada dyrektor sportowy klubu Grzegorz Zięba, celem na przyszły sezon to obrona tytuły mistrzyń Polski
- Mistrz Polski musi mieć jako jeden z celów obronę tytułu i tak też jest u nas. Myślę, że nasz sztab szkoleniowy oraz skład personalny, jaki będziemy mieli, pozwoli na podjęcie walki w obronie tytułu i zdobycie Pucharu Polski. W temacie Ligi Mistrzyń natomiast realnie patrząc niestety finanse polskich klubów nie pozwalają jeszcze na podjęcie walki. Rynek rosyjski, azerski i turecki po prostu są niebotyczne finansowo - mówi Zięba w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu.

Z drużyną już w trakcie sezonu pożegnały się Neriman Ozsoy, Amaranta Frenandez i Dorota Świeniewicz. Do innych klubów przejdą najprawdopodobniej Paulina Maj i Alisha Glass. Kto zatem będzie decydować o obliczu drużyny w przyszłym sezonie? - Po wielu rozmowach z Izą Bełcik mogę potwierdzić, że ona chce zostać. Ustaliliśmy już warunki na przyszły sezon, jesteśmy w trakcie podpisywania nowej umowy. Na pewno w klubie zostaje druga rozgrywająca, Dorota Wilk. Ważny kontrakt na przyszły sezon ma Magdalena Saad - wyjaśnia Zięba. Niezbędne będą jednak również wzmocnienia. - Najbardziej zwracamy w tej chwili uwagę na poprawę przyjęcia w drużynie. Trzeba mieć taką zawodniczkę, która miałaby perfekcyjne przyjęcie, a do tego dobrze zachowywała się w ataku. Są środki na pozyskanie takiej siatkarki, ale jesteśmy naprawdę bardzo ostrożni i dokładnie analizujemy profile takich przyjmujących. Układamy zespół charakterologicznie, aby był bardzo waleczny. Przewidujemy maksymalną liczbę trzech zawodniczek z zagranicy. W większości, w jakichś 70 procentach, stawiamy na doświadczenie, rutynę, ale w powiązaniu z młodymi siatkarkami. Będą to bardzo doświadczone zawodniczki w sensie wieku oraz sukcesów, jakie osiągały w klubach i reprezentacji - wyjaśnia dyrektor sportowy Atomu Trefl.



Obok ruchów transferowych klub stara się również przezwyciężyć problemy organizacyjno-finansowe. Jak przyznaje Zięba, zaległości wobec zawodniczek są regularnie spłacane. - Mamy w stosunku do nich naprawdę niewielkie zaległości. To dzięki planowi naprawczemu, który cały czas bardzo skrupulatnie realizujemy. Od tej strony sprawa naprawdę wygląda dobrze. Zresztą, żadna z zawodniczek nie skarży się na nasz plan naprawczy, który wdrażaliśmy i wciąż wdrażamy - zaznacza Zięba.

Więcej o: