Liga Mistrzyń. Prezes Atomu Trefl Sopot: Nie taki diabeł straszny...

Rabitą Baku, MC-Carnaghi Villa Cortese i VK Agelem Prostejov - to zespoły z którymi siatkarki Atomu Trefl Sopot zmierzą się w Lidze Mistrzyń. Grupę uznano za trudną, ale prezes Atomu Trefl Tomasz Słodkowski wierzy, że będzie można powalczyć w niej o dobry wynik.
Start w tegorocznej Lidze Mistrzyń będzie dla zespołu mistrzyń Polski już drugim z kolei.

- Grupa prezentuje się dość silnie, ale nie zapominajmy, że Rabita jest zespołem bardzo przebudowanym i pewnie nie tak silnym, jak ostatnio - mówi na oficjalnej stronie klubu prezes Słodkowski. - Z Czeszkami wygrywaliśmy w zeszłym sezonie dwukrotnie, właściwie bez problemów. Oczywiście to sport, ale jestem dobrej myśli - dodał.

Przypomnijmy, że Atom w ubiegłorocznej edycji zdołał awansować do 1/8 finału, gdzie odpadł po bojach właśnie z Rabitą. Aby teraz stawić jej i innym zespołom twardy opór już w fazie grupowej, "Atomówki" przystąpiły do intensywnych treningów. Zawodniczki trenują póki co na plaży w Sopocie (jeśli akurat dopisuje pogoda), lub w sopockiej Hali 100-lecia oraz na siłowni. W zajęciach nie biorą jeszcze udziału Australijka Rachel Rourke i Brazylijka Erika Coimbra, które przebywają póki co w swoich ojczyznach.

Atomówki na początku sierpnia udadzą się zaś na zgrupowanie do Cetniewa lub Kołobrzegu. Następnie przeniosą się na obóz za granicę, do Włoch lub Chorwacji. Z kolei na wrzesień planują start w turnieju Fakro Cup.