Noris Cabrera czeka na decyzję Atomu Trefl Sopot

Ważą się losy Kubanki Noris Cabrery w Atomie Trefl Sopot. Siatkarka udanie zaprezentowała się podczas turnieju w Rosji, ale czeka na decyzję władz klubu, które pracują nad domknięciem nowego budżetu. Decyzja ma zapaść do końca tygodnia.
Cabrera dołączyła do sopockiej drużyny na początku okresu przygotowawczego. Początkowo trener Jerzy Matlak nie traktował jej jako potencjalnego wzmocnienia zespołu. Siatkarka miała odbudować formę i znaleźć klub poza Sopotem. Z czasem jej dyspozycja poprawiła się na tyle, że były selekcjoner zmienił plany i wyraził chęć, by Kubanka została w Atomie na dłużej. Próbą generalną jej przydatności do zespołu, miał być turniej o Puchar Gubernatora miasta Tiumen w Rosji. Sopocianki wygrały wszystkie trzy mecze, a Kubanka - choć jej forma falowała - udowodniła, że warto na nią postawić.

W środę trener Matlak spotkał się z zarządem klubu i pozytywnie zaopiniował transfer Kubanki. Od prezesa usłyszał jednak, że klub ma problem z "dopięciem ramówki budżetowej" i na decyzję trzeba poczekać co najmniej do końca tygodnia.

Aby zwiększyć szansę na transfer Cabrery niewykluczone, że z drużyną pożegnają się dwie zawodniczki.

Według nieoficjalnych informacji, sponsorowi PGE nie podoba się pomysł 15-osobowej kadry (Cabrera byłaby właśnie 15. zawodniczką w zespole), dlatego najprawdopodobniej dwie siatkarki, nie mające większych szans na grę zostaną wypożyczone do innych klubów. Chodzi o trzecią rozgrywającą Natalię Gajewską i Justynę Łukasik.

Obawy PGE wydają się zrozumiałe. Władze klubu mają bowiem w pamięci poprzedni sezon, gdy zbyt liczna kadra - właśnie 15-osobowa - była jedną z przyczyn problemów finansowych, jak i nienajlepszej atmosfery w drużynie (w meczowej kadrze może znaleźć się bowiem tylko 12 siatkarek).